c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2016_marzec_2016_16.03.2016_Brejza_Wojcik_min.png

Posłowie Platformy Obywatelskiej zaprezentowali kopię dokumentu, który stanowi dowód, że w czasach rządów PO-PSL nie stosowano nielegalnych podsłuchów wobec dziennikarzy. Zażądali też wyjaśnień od polityków PiS dlaczego w tej sprawie wprowadzali w błąd opinię publiczną.

Posłowie Marek Wójcik i Krzysztof Brejza podczas konferencji prasowej w Sejmie przekazali dziennikarzom kopię pisma, które do Stanisława Trociuka, zastępcy Rzecznika Praw Obywatelskich, 12 stycznia wystosował ówczesny komendant główny policji Zbigniew Maj. Wcześniej ten sam dokument poseł Krzysztof Brejza przekazał premier Beacie Szydło podczas debaty nad wnioskiem o odwołanie Mariusza Błaszczaka.

Z pisma tego jasno wynika, że insp. Maj już 12 stycznia wiedział o tym, że nie było żadnych nielegalnych podsłuchów zakładanych przez funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych. Już 12 stycznia było wiadomo, że nie można mówić, że nie było żadnej inwigilacji dziennikarzy, żadnych 80 nielegalnie założonych podsłuchów.

Krzysztof Brejza zauważył, że premier Beata Szydło pomimo pisma, które komendant Maj skierował do zastępcy Rzecznika Praw Obywatelskich, 19 stycznia "w Parlamencie Europejskim kolportowała informacje o tym, że w Polsce za rządów Platformy Obywatelskiej władza podsłuchiwała nielegalnie 80 dziennikarzy".

Mimo tego dokumentu 24 lutego, 36 dni po jego sporządzeniu, minister Błaszczak na komisji spraw wewnętrznych i administracji na pytanie posłów Platformy Obywatelskiej o wyniki tej kontroli kłamie i mówi, że ta kontrola cały czas ma miejsce, sugeruje, że tego dokumentu nie ma. Ten dokument znajduje się m.in. w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.

Politycy PiS powinni wyjaśnić dlaczego w sprawie podsłuchów dziennikarzy wprowadzali w błąd opinię publiczną. "Dziś wyjaśnienia wymaga dlaczego politycy PiS, w tym ministrowie polskiego rządu jeszcze przez miesiąc opowiadali nieprawdę, jeszcze przez miesiąc powoływali się na informacje, które już w styczniu można było zweryfikować. Dziś pani premier powinna zmierzyć się z tą informacją, pani premier powinna opinii publicznej wyjaśnić, dlaczego jeszcze przez miesiąc pozwalała, żeby ministrowie wprowadzali w błąd opinię publiczną" - zwrócił uwagę poseł Marek Wójcik.

wł/pap

 

 

 

 


bg Image