c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2016_marzec_2016_15.03.2016_Grabiec_Witczak_big.png

Projekt PiS dotyczący zmian w Instytucie Pamięci Narodowej budzi duże zaniepokojenie Platformy Obywatelskiej. "Prawo i Sprawiedliwość nie powinno grzebać przy tej ustawie, nie powinno grać politycznie przepisami ustawy o IPN" - powiedział na konferencji prasowej w Sejmie rzecznik prasowy Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec.

Poseł przypomniał też, że obowiązująca obecnie ustawa o IPN była tworzona przez osoby obdarzone ogromnym autorytetem, m.in. Arkadiusza Rybickiego - działacza opozycji demokratycznej z czasów PRL, który zginął w katastrofie smoleńskiej.

Mariusz Witczak wskazał, że celem PiS jest upolitycznienie IPN. "Nie mamy wątpliwości, że granie teczkami, to ulubiona dyscyplina sportowa niektórych działaczy PiS, dlatego boimy się o przyszłość IPN, boimy się, tego że historię będą pisali politycy, chcieliśmy takiego IPN, żeby to historycy pisali i analizowali historię" - powiedział.

Jak dodał, wątpliwości budzi m.in. upolitycznienie wyboru prezesa IPN. "PiS chce mieć bezpośredni polityczny nadzór nad prezesem IPN i bezpośredni polityczny wpływ na funkcjonowanie tej instytucji" - zauważył Mariusz Witczak. Zaznaczył, że Platforma obawia się też, że "PiS chce przekształcić IPN w instytucję, która będzie charakteryzowała się insynuacjami, pomówieniami i nieufnością".

Jedną z najważniejszych zmian zapisanych w projekcie złożonym przez grupę posłów PiS jest propozycja zmiany trybu wyboru prezesa IPN. Miałby go wybierać Sejm za zgodą Senatu, po zasięgnięciu opinii Kolegium IPN-u. Wniosek w sprawie powołania prezesa będzie mogło zgłosić co najmniej 115 posłów. Wybierany byłyby większością głosów. Obecnie prezesa IPN powołuje i odwołuje Sejm za zgodą Senatu, na wniosek Rady Instytutu, która zgłasza kandydata spoza swego grona.

wł/pap


bg Image