c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2016_marzec_2016_3.03.2016_Trzaskowski_big.png

- PiS i rząd Beaty Szydło się pogrążają - zamiast spokojnej prezentacji stanowiska, mamy do czynienia z festiwalem insynuacji - powiedział Wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska Rafał Trzaskowski, odnosząc się do działań rządu wokół przygotowywanej przez Komisję Wenecką opinii nt. zmian w ustawie o TK.

"W dalszym ciągu PiS i rząd się pogrążają, zamiast rozmawiać z Komisją Wenecką, przygotować się do odparcia zarzutów i przedstawić w sposób przekonywujący swoje stanowisko. Nie wiem, czy to jest możliwe, bo jak się depcze demokrację w Polsce, to jest to wyjątkowo trudne" - powiedział Rafał Trzaskowski.

"Dalej mamy do czynienia z pewnym festiwalem insynuacji - zastępca pana ministra Waszczykowskiego udał się do Strasburga, żeby mówić o tym, że rząd Polski traci zaufanie do Komisji Weneckiej. Dalej mamy do czynienia z dolewaniem oliwy do ognia" - sygnalizował poseł.

"Politycy PiS ciągle skupiają się na przeciekach i zastanawiają się, czy to narusza zaufanie do Komisji Weneckiej, czy też nie, zamiast skupić się na tym, co najważniejsze, czyli na próbie ratowania wizerunku i pozycji Polski w Unii Europejskiej" - zwrócił uwagę.

"Wyjątkowo mało przekonywujący był też list, który minister Waszczykowski w ostatnich dniach wystosował do wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa" - mówił Rafał Trzaskowski. 

"Waszczykowski próbuje dowodzić, że właściwie kompletnie nic się nie stało. Nasza rada jest taka, żeby jednak wejść w dialog, próbować rozmawiać w sposób poważny z Komisją Wenecką, a później z Komisją Europejską, dlatego że jeżeli obecny rząd tego nie będzie robił, to to będzie miało jasne reperkusje, które obniżą prestiż i pozycję Polski w tych bardzo ważnych dniach" - zaznaczył poseł.

Przypomniał, że zbliża się szczyt NATO, który odbędzie się w lipcu w Warszawie. "I to chyba nie najlepiej, żeby minister spraw zagranicznych był odbierany nie do końca poważnie. Jeżeli nie będzie zastosowania się do tych zaleceń Komisji Weneckiej, na pewno Komisja Europejska będzie musiała kontynuować procedurę dotycząca naruszania demokracji w Polsce" - mówił Rafał Trzaskowski.

Efektem "zamieszania" wokół zmian w TK jest odpływ kapitału zagranicznego z Polski. Ta awantura, niepoważne zachowanie, to pisanie listów, podgrzewanie atmosfery, zamiast spokojnej i rzeczowej rozmowy w oparciu o reguły dyplomacji, powoli zaczyna się odbijać nie tylko na pozycji Polski, ale również na tym jak postrzegana jest nasza gospodarka.

Rafał Trzaskowski powiedział również, że nie słyszał wcześniej "o sytuacji, w której pod naciskiem politycznym byłaby przesuwana data publikowania tak ważnej opinii". "Ja się boję, że jeżeli za trzy miesiące Komisja Wenecka miałaby wydać swoją opinię, a później Komisja Europejska, to przez te trzy miesiące prawdopodobnie napisanych by zostało kolejnych 10 obraźliwych listów i zamiast łatwiej, zrobiłoby się jeszcze trudniej" - ironizował.

wł/pap


bg Image