29.2.16_Oka_MaeckaLibera_Szczerba_big.png

Brak w tegorocznym budżecie środków na realizację ustawy o osobach starszych oraz likwidacja funkcjonującej do tej pory przy resorcie pracy Rady ds. polityki senioralnej to niektóre przykłady zaniechań PiS w obszarze polityki senioralnej w Polsce, na które zwrócili uwagę posłowie Platformy Obywatelskiej podczas konferencji prasowej w Sejmie.

Wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Polityki Senioralnej Michał Szczerba podkreślił brak działań na rzecz osób starszych ze strony PiS. "Chcielibyśmy dzisiaj zadać kluczowe pytanie - czy to jest koniec polityki senioralnej? Czy to jest koniec tej polityki, którą jest współtworzenie warunków na rzecz godnego, zdrowego i aktywnego starzenia się polskiego społeczeństwa?" - pytał Michał Szczerba.

Zaznaczył, że w Polsce mamy obecnie 7,5 miliona emerytów i rencistów. "To jest grupa, wobec której rząd Beaty Szydło nie zrealizował żadnych działań, nie przedstawił żadnych nowych propozycji, a co więcej - doprowadził do demontażu, do paraliżu, do zaniechań w zakresie polityki senioralnej, dla której filar tworzyły rządy Donalda Tuska i Ewy Kopacz" - mówił poseł.

Polityk przypomniał, że 1 stycznia tego roku weszła w życie ustawa o osobach starszych, która na Radę Ministrów nakłada obowiązek koordynacji polityki senioralnej państwa, m.in. monitorowania zagadnień z nią związanych we wszystkich resortach. "Co ciekawe - w budżecie państwa na rok 2016 nie zabezpieczono żadnych środków finansowych na realizację ustawy o osobach starszych, nie przygotowano rozporządzenia wykonawczego, w oparciu o który wszystkie instytucje będą przedkładały swoją informację o sytuacji osób starszych, która będzie składała się na całościowy raport połączony z danymi statystycznymi, ale przede wszystkim - wynikiem badań naukowych dotyczącym tej grupy wiekowej" - powiedział.

Poseł zwrócił uwagę na likwidację funkcjonującej przy ministrze pracy Rady ds. polityki senioralnej. Przypomniał też niektóre działania rządów Donalda Tuska i Ewy Kopacz na rzecz osób starszych. To m.in. program "Długofalowa Polityka Senioralna w Polsce na lata 2014-2020". "Ten program pokazuje kilkanaście obszarów polityk publicznych, w których powinny być prowadzone działania wobec osób starszych, wobec starzejącego się społeczeństwa - Polska będzie jednym z najszybciej starzejących się społeczeństw w UE" - podkreślał poseł.

Oprócz tego, w czasach rządów Platformy przygotowano rządowy Program na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych na lata 2014–2020 - ASOS. "Corocznie wydawaliśmy 40 mln złotych na dotacje dla organizacji pozarządowych, na wspieranie aktywności społecznej osób starszych - to są i kwestie edukacyjne i kwestie związane ze wsparciem osób niesamodzielnych, jak również kwestie związane z aktywnością społeczną w społecznościach lokalnych" - powiedział.

Kolejne programy to m.in. "Program solidarność pokoleń - działania dla zwiększenia aktywności zawodowej osób w wieku 50+" oraz program tworzenia tzw. dziennych domów pobytu dla seniorów.

Michał Szczerba zasygnalizował również, że w czasach rządów PO-PSL uchwalono też kilka istotnych z punktu widzenia seniorów ustaw. Chodzi m.in. o takie ustawy jak: o osobach starszych, o nieodpłatnej pomocy prawnej, która oferuje tego typu wsparcie m.in. osobom po 65 r. życia., ustawa o zdrowiu publicznym, a także ustawa o zawodzie fizjoterapeuty. Jak zauważył, ustawa została "w sposób skandaliczny zablokowana przez środowisko PiS".

Wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Zdrowia Beata Małecka-Libera zaznaczyła, że "nie można mówić o polityce senioralnej bez polityki zdrowotnej. Jest to jeden z elementów całej strategii, jaką powinniśmy prowadzić w stosunku do seniorów".

"Grupa osób senioralnych jest bardzo zróżnicowana. To są osoby 60+, 75+  także 85+. Każda z tych grup wymaga innych działań. Takie działania w rządzie PO były podejmowane. Podejmowaliśmy szereg inicjatyw, aby rozpocząć całą wieloletnią strategię wsparcia i pomocy osobom starszym po to, aby aktywność fizyczna i utrzymanie na rynku pracy były jak najdłuższe" - przypomniała posłanka.

"To za naszych rządów powstawała ustawa o zdrowiu publicznym, która niesie w sobie jeden z najważniejszych zapisów: w Narodowym Programie Zdrowia jako jeden z działów strategicznych, była opieka zdrowotna senioralna. Szereg działań, które zostały podejmowane, dotyczyły przede wszystkim osób starszych, wiekowych" - mówiła. "Jedyna hasło jakie słyszymy w tej chwili jako główny temat polityki zdrowotnej to leki 75+. Obietnica wyborcza była jasna: leki dla wszystkich osób 75+. Teraz słyszymy, że nie wszystkie, nie dla każdego, nie na każdą chorobę. To chwytliwe hasło wyborcze okazuje się źle realizowane i nieprawdziwe. Projektu dot. leków 75+ nie ma" - dodała Beata Małecka-Libera.

Wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny Marzena Okła-Drewnowicz zasygnalizowała, że "jedyne zobowiązanie, które rząd PiS będzie od jutra realizował, to wyplata jednorazowych dodatków do rent i emerytur". "Problem polega na tym, że było to zobowiązanie rządu PO-PSL. (...) To nasz rząd przygotował projekt o wypłacie jednorazowych dodatków do rent i emerytur" - zauważyła.

"PiS powieliło nasz projekt, ale niestety nie do końca, niedokładnie. Powieliło go tak, żeby zaoszczędzić na najuboższych rencistach i emerytach jeszcze 10 mln zł. Z jednej strony zwiększyli deficyt państwa o miliardy, natomiast na emerytach zaoszczędzili 10 mln zł. Zostało to uczynione w sposób dość sprytny, ale i kuriozalny, ponieważ jednej najliczniejszej grupie emerytów te pieniądze zostały zabrane i dodane innej grupie emerytów" - mówiła posłanka. "Jest to przykre, bo seniorzy stanowią ogromną i ważną część naszego społeczeństwa" - podkreśliła.

wł/pap


bg Image