c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2016_luty_2016_19.2.16_Grabiec_Brejza_big1.png

Politycy Platformy Obywatelskiej ponowili apel o informację rządu w sprawie okoliczności powołania i dymisji byłego szefa KGP, insp. Zbigniewa Maja, a także przedstawienie na części niejawnej obrad, treści audytu, który Maj zlecił w BSW po tzw. aferze podsłuchowej. Audyt stał się podstawą do formułowania przez PiS pomówień dot. podsłuchiwania dziennikarzy.

- Obóz rządzący milczy na temat treści audytu. Audyt utajniony przez Komendę Główną Policji nie jest przedmiotem komentarzy - zauważył podczas konferencji prasowej w Sejmie rzecznik prasowy Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec. Dodał, że jeszcze kilka tygodni temu był to stały element wypowiedzi polityków PiS, że była to główna treść wypowiedzi premier Beaty Szydło na arenie międzynarodowej.

Jan Grabiec zwrócił uwagę, że od pewnego momentu zaległa cisza mimo, że kilka dni temu Platforma Obywatelska zwróciła się do marszałka Sejmu o przeprowadzenie niejawnej debaty na najbliższym posiedzeniu Sejmu, w ramach której posłowie zapoznaliby się z treścią tego audytu oraz mogliby zadawania pytań Mariuszowi Błaszczakowi i Beacie Szydło. "Nasz wniosek spotkał się z odpowiedzią milczącą" - podsumował Jan Grabiec.

"Po to jest kontrola parlamentarna w demokratycznym państwie prawa, by oskarżenia wobec policjantów i opozycji jednoznacznie wyjaśnić" - zaznaczył Krzysztof Brejza. Poseł podkreślał też zbieżność doniesień o rzekomym podsłuchiwaniu dziennikarzy z pracami w Sejmie nad ustawą, która na nowo reguluje uprawnienia służb w sprawach kontroli operacyjnej i pobierania danych telekomunikacyjnych, internetowych i pocztowych.

"Pierwsze informacje o rzekomych podsłuchach dziennikarzy pojawiły się 30 grudnia o godz. 11, niemalże co do minuty pokrywały się z rozpoczęciem punktu (w Sejmie): pierwsze czytanie ustawy inwigilacyjnej autorstwa PiS. Grzmiały o tym wszystkie media, ktoś tę informację wypuścił. Kiedy rozpoczynało się drugie czytanie, 13 stycznia tej ustawy, w przededniu konferencję prasową zorganizował pan Maj, również na temat audytu, powielając wiele nieprawd" - przypominał.

Poseł zwrócił uwagę, że raport z audytu był już wówczas gotowy. "Zakładamy, że pani premier zapoznała się treścią wykluczającą jakiekolwiek podsłuchy dziennikarzy przez policję za rządów PO. Mimo tego 19 stycznia pani premier informuje Parlament Europejski, że za rządów PO podsłuchiwano 80 dziennikarzy i prawników" - dodał.

"W ubiegłym tygodniu zadaliśmy proste pytanie Beacie Szydło: Czy zna treść audytu, a jeśli tak, to dlaczego kłamała w Parlamencie Europejskim? - przypomniał Krzysztof Brejza. Podkreślił, że politycy PiS wykorzystali służby do walki z opozycją, a teraz chowają głowy w piasek.


bg Image