12.2.16_Halicki_Neumann_big.png

"Platforma oczekuje odtajnienia tego audytu, żeby wszyscy mogli poznać kolejne kłamstwo PiS" - poinformował na konferencji prasowej Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska Sławomir Neumann odnosząc się do raportu KGP z audytu ws. działań Biura Spraw Wewnętrznych w związku z "aferą taśmową". Audyt stał się podstawą do formułowania przez PiS pomówień dot. podsłuchiwania dziennikarzy.

Ma to związek z decyzją Prokuratury Okręgowej w Warszawie o odmowie wszczęcia śledztwa w związku z audytem KGP.  Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Przemysław Nowak poinformował, że raport KGP z audytu ws. działań funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych w związku z "aferą taśmową" nie wskazuje na podejrzenie popełnienia przestępstwa, w tym na przekroczenie uprawnień.

Pod koniec 2015 r. komendant główny policji insp. Zbigniew Maj, który w czwartek zrezygnował ze stanowiska powołał grupę, która miała sprawdzić, czy funkcjonariusze BSW, czyli tzw. policji w policji, podsłuchiwali dziennikarzy w związku z tzw. aferą taśmową. Informowano, że kontrolerzy natrafili na materiały, które świadczą, że w zainteresowaniu śledczych pojawiali się dziennikarze i ich rodziny. Sam Maj mówił, że wobec dziennikarzy i ich rodzin "były stosowane formy pracy policji".

"Jesteśmy po konferencji prokuratury, która potwierdziła nasze podejrzenia, że te wszystkie informacje od wielu tygodni powtarzane przez polityków PiS, o rzekomych nielegalnych podsłuchach dziennikarzy, nie mają żadnego potwierdzenia w faktach, nie mają żadnego potwierdzenia w dowodach" - podkreślił Sławomir Neumann.

Jak przypomniał, audyt był "podstawą haniebnego donosu premier Beaty Szydło, który w czasie debaty w Parlamencie Europejskim w Strasburgu był rozdawany przez posłów PiS". Chodzi o materiał, który przed styczniową debatą w PE na temat Polski przygotowali eurodeputowani PiS. Znalazła się tam m.in. informacja, że "ponad 80 dziennikarzy i prawników, którzy zajmowali się sprawą obciążających poprzedni rząd nagrań, znalazło się na podsłuchu".

"Platforma oczekuje odtajnienia tego audytu, żeby wszyscy mogli poznać to kolejne kłamstwo PiS, a jeśli PiS, premier Szydło, minister spraw wewnętrznych nie będą chcieli tego audytu odtajnić, to będziemy wnosić o zamknięte posiedzenie Sejmu, aby wszyscy posłowie mogli się zapoznać z tym audytem i z sytuacją, która miała miejsce, związana z podsłuchami, których nie było" - zaznaczył Sławomir Neumann.

"Chcielibyśmy, żeby to wybrzmiało tak, jak wybrzmiało to publicznie w Parlamencie Europejskim to kłamstwo powtarzane przez polityków PiS. Nie może być tak, że pomówienia i kłamstwa będą bronią polityczną" - dodał szef klubu. "Rozumiem także, że jeżeli pani premier została wprowadzona w błąd, to oczywistym oczekiwaniem naszym jest to, że Mariusz Błaszczak poda się do dymisji i ta dymisja będzie przyjęta" - mówił.

wł/pap


bg Image