c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2016_luty_2016_11.02.2016_Myrcha_Grabiec_big.png

Posłowie Platformy Obywatelskiej pytali na konferencji prasowej w Sejmie jakie względy merytoryczne przesądziły o powołaniu byłego posła PiS Adama Rogackiego do rady nadzorczej spółki PL.2012+, która zarządza PGE Narodowym.

Rogacki to obok Mariusza A. Kamińskiego i Adama Hofmana jeden z uczestników wyjazdu w 2014 roku na posiedzenie Komisji Zagadnień Prawnych i Praw Człowieka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy w Madrycie. Posłowie pobrali z sejmowej kasy pieniądze (tzw. kilometrówkę) na podróż samochodami, ale do stolicy Hiszpanii ostatecznie udali się tanimi liniami lotniczymi.

"Kiedy dwa dni temu podczas konferencji prasowej, podczas której to wyraziliśmy swój sprzeciw odnośnie objęcia funkcji prezesa przez pana Mariusza Antoniego Kamińskiego, zakończyliśmy ją pytaniem adresowanym do pana Jarosława Kaczyńskiego, jaki będzie los kolejnych bohaterów tzw. afery madryckiej. Pan Jarosław Kaczyński nie trzymał nas długo w niepewności" - mówił Arkadiusz Myrcha.

"Dzisiaj okazuje się, że dla zachowania równowagi funkcję w spółce skarbu państwa, która zarządza stadionem narodowym otrzymuje kolejny bohater afery madryckiej Adam Rogacki. W związku z tym kierujemy się z pytaniem do pani premier: jakie względy, jakie argumenty zdecydowały o tej nominacji?" - mówił polityk Platformy. "Pani premier, czy to jest kolejny etap realizacji programu +praca dla swoich+?" - pytał.

Jan Grabiec dodał, że Platforma Obywatelska jest zainteresowana, jaki będzie "trzeci odcinek serialu o aferze madryckiej". "Jakim lądowaniem zakończy się ta historia dla trzeciego z bohaterów - czy to będzie również miękkie lądowanie w spółkach skarbu państwa, czy może w jakiś agencjach rządowych, a może rodzaj kontraktu z którąś z tych publicznych instytucji?" - zaznaczył. Zwrócił uwagę, że obecnie mamy do czynienia z wymianą kadrową, którą umożliwiła m.in. nowelizacja ustawy o służbie cywilnej.

"Wymieniani są ludzie bez oceny ich dotychczasowych dokonań, tego czy nadawali się na swoje stanowiska, czy ich praca była ceniona, czy też popełniali błędy. Po prostu są wymieniani na nowych ludzi, których główną kwalifikacją, czy główną legitymacją do pełnienia nowych funkcji kierowniczych jest legitymacja członka PiS" - zauważył.

wł/pap


bg Image