c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2016_28.01.2016_Leszczyna_Neumann_big.png

Sejmowa Komisja Finansów Publicznych negatywnie zaopiniowała poprawki złożone przez Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska, m.in. zmniejszającą deficyt o 5 mld zł w związku z wyższym, niż wcześniej zakładano, zyskiem NBP.

Posłowie nie poparli też poprawek zakładających przywrócenie finansowania programu in vitro i wsparcie o dodatkowe 800 mln zł finansowania programu "Mieszkanie dla młodych". Komisja poparła natomiast 23 poprawki do projektu budżetu autorstwa PiS, zakładające m.in. zmniejszenie budżetu RPO, KRRiT, a wsparcie np. Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

Do stanowiska komisji Platforma Obywatelska odniosła się też na zwołanej w Sejmie konferencji prasowej. Izabela Leszczyna z sejmowej Komisji Finansów Publicznych mówiła, wskazała, że poprawka zgłoszona przez Platformę Obywatelską to o 5 mld zł zysku NBP mniejszy deficyt,co przekłada się na mniej więcej 0,3% PKB. "Dajemy PiS-owi szansę na to, żeby Komisja Europejska w kolejnym roku nie musiała nałożyć procedury nadmiernego deficytu" - dodała.

"Polityka prorodzinna ma sens tylko wtedy, jeśli jest prowadzona długofalowo. Jest program MdM i 800 mln zł to są środki, które na ten program przeznaczamy. Jednocześnie nie można mówić, że prowadzi się politykę prorodzinną i zabierać 55 mln zł z programu in vitro, który cieszy się popularnością i pomaga rodzinom, które nie mogą mieć dzieci. To w zestawieniu z poprawkami wrzucającymi do szkoły ojca Rydzyka i zabierającymi pieniądze z RPO po to, żeby wrzucić do IPN-u i CBOS-u, które w ogóle nie wnioskowały o takie środki, wydaje się nieodpowiedzialne i właściwie pokazuje jakim rządem i jaką partią jest PiS" - wskazała posłanka.

Krystyna Skowrońska podkreśliła podczas posiedzenia komisji, że jej klub "nie zostawi" zwłaszcza kwestii MdM i będzie o tę poprawkę walczył zarówno na plenarnym posiedzeniu Sejmu, jak i w Senacie.

Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska Sławomir Neumann nazwał poprawkę przyznającą 20 mln szkole o. Tadeusza Rydzyka za "kuriozalną, wręcz szokującą". Zwrócił uwagę, że jest to sprawa, którą "powinna zająć się prokuratura z urzędu".

"Jest podejrzenie, że mamy do czynienia z korupcją polityczną, że to jest zapłata. Że te 20 mln zł są zapłatą za to działanie mediów Tadeusza Rydzyka w czasie kampanii wyborczej, które promowały PiS" - podkreślił Słwomir Neumann. Wskazał, że w tym samym czasie PiS zabrało w innych poprawkach m.in. część środków na działanie Rzecznika Praw Obywatelskich.

"Mamy do czynienia ze sporem w rządzie o projekt 500+. Nie mogą się doliczyć, poszczególni ministrowie dodają te słupki, wychodzą różne dane. To pokazuje, że PiS absolutnie z gospodarką jest na bakier, że na gospodarce się nie zna i te wszystkie słowa, które mówią o budowaniu wiarygodności polskiej gospodarki i polskiej marki są kolejnym zakłamywaniem rzeczywistości" - zaznaczył Sławomir Neumann.

wł/pap


bg Image