c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2016_15.01.2015_Wojcik_Brejza_Gajewska_big.png

Nowe przepisy o policji dają PiS możliwość niekontrolowanej inwigilacji obywateli w internecie - zwrócili uwagę posłowie Platformy Obywatelskiej  na konferencji prasowej w Sejmie. To "mega ACTA", dane internautów popłyną szerokim, niekontrolowanym strumieniem do służb - podkreślili.

"Do tej pory mieliśmy do czynienia z pewną szczeliną, reliktem z 2002 r. w ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Z tej szczeliny, która umożliwiała korzystanie z danych internetowych, ale tylko w sprawie postępowań, PiS tworzy rwący potok danych, który popłynie światłowodami, szybkimi łączami wprost do różnych organów śledczych" - mówił poseł Krzysztof Brejza.

Jak dodał, dane internetowe, o których jest mowa w ustawie, "w podstawowym rozumieniu tego słowa to jest pakiet, z którego nie da się wyodrębnić treści". "W pierwszej warstwie pakietu umieszczone są nagłówki stron, które umieszczacie. (...) PiS będzie wiedzieć, jakie strony na Facebooku, jakie profile przeglądamy, jakie filmy" - zaznaczył poseł. Dodał, że "wszystkie zainteresowania Polaków będą rozkodowywane jako dane internetowe". "To jest mega ACTA" - mówił.

Wskutek działań partii rządzącej, na czoło służb - w miejsce osób apolitycznych - trafili funkcjonariusze PiS, na przykład radni czy członkowie klubów Gazety Polskiej. W związku z tym dane internetowe będą służyć kontroli ruchów w internecie i zainteresowań Polaków. "To jest bardzo niebezpieczny kierunek, kierunek +Roku 84+. Gdyby Orwell znał kierunek, w jakim internet się rozwinie, na pewno opisałby to w swojej książce" - dodał. Jak powiedział, nowa ustawa daje służbom możliwość "bardzo wygodnej inwigilacji łączem za biurkiem".

Poseł zaapelował do senatorów PiS, by skonsultowali się z ekspertami, a potem zaproponowali te same poprawki do ustawy, co Platforma Obywatelska.

Z kolei Marek Wójcik przypominał na briefingu, że w poprzedniej kadencji powstał senacki projekt ustawy dot. służb. Wyraził żal, że PiS nie skorzystało z niego, tylko zaproponowało swój, "wkraczający bardzo w wolność obywateli w internecie". Przypomniał, że w poprzedniej kadencji Platforma Obywatelska nie doprowadziło do głosowania nad projektem, bo PiS apelował, by nie pracować nad tak ważną ustawą w czasie kampanii wyborczej.

Posłanka Kinga Gajewska zwracała uwagę na to, że "współtwórcą i orędownikiem" znowelizowanej ustawy był zastępca koordynatora ds. służb Maciej Wąsik. Nawiązała też do tego, że Wąsik - podobnie jak koordynator ds. służb Mariusz Kamiński - został ułaskawiony przez prezydenta Andrzeja Dudę. Zauważyła, że posłowie PiS "nie boją się tak dalekiego wkraczania w inwigilację obywateli, bo zawsze będzie na nich czekał Andrzej Duda łaskawy".

Kinga Gajewska mówiła, że należy sprawdzić, czy nowe przepisy nie otwierają możliwości inwigilacji także politycznych konkurentów. Zwróciła się też do internautów: "Mam nadzieję, że Polacy zrozumieją, co się dzieje i będą protestować, zwłaszcza w internecie. Bardzo was do tego serdecznie zachęcam".

Zgodnie z nowelą, kontrola operacyjna ma polegać na: podsłuchu; podglądzie osób w "pomieszczeniach, środkach transportu lub miejscach innych niż publiczne"; kontroli korespondencji (w tym elektronicznej); kontroli przesyłek; uzyskiwaniu danych z "informatycznych nośników danych, telekomunikacyjnych urządzeń końcowych, systemów informatycznych i teleinformatycznych".

wł/pap


bg Image