14.1.16_Lewandowski_Olbrycht_big.png

Podczas debaty w Parlamencie Europejskim 19 stycznia w Strasburgu będziemy dbać o wizerunek i dobre imię Polski, ale przede wszystkim mówić prawdę o tym, co dzieje się w naszym kraju - zapowiedział na konferencji prasowej w Sejmie Przewodniczący delegacji PO-PSL w grupie Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim Jan Olbrycht.

Na temat stanowiska Platformy Obywatelskiej podczas debaty w Parlamencie Europejskim rozmawiały: zarząd, później władze klubu i europosłowie Platformy Obywatelskiej. Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska Sławomir Neumann podkreślił po spotkaniach, że były one związane z "kryzysem spowodowanym przez PiS - łamaniem zasad konstytucyjnych, łamaniem wolności słowa w postaci zaboru mediów publicznych, skokiem na służbę cywilną, a dzisiaj połączeniem prokuratury i ministra sprawiedliwości, daniem Zbigniewowi Ziobrze wszechwładzy w aparacie sprawiedliwości".

Przewodniczący delegacji PO-PSL w grupie Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim Jan Olbrycht poinformował, że we wtorkowej debacie w PE jako pierwszy ma wystąpić szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, później głos zabiorą przedstawiciele poszczególnych frakcji parlamentarnych. Aktywni mają być również eurodeputowani Platformy, którzy wchodzą w skład frakcji Europejskiej Partii Ludowej. "Będziemy starali się po pierwsze o to, żeby dbać o wizerunek i dobre imię Polski, żeby podkreślać wszystkie działania, które zrealizowaliśmy, ale przede wszystkim, żeby mówić prawdę o tym co się dzieje w Polsce i dlaczego sytuacja w Polsce wywołuje takie zaniepokojenie w całej Europie" - powiedział Jan Olbrycht.

W środę Komisja Europejska zdecydowała się wszcząć wobec Polski pierwszy etap procedury dotyczącej ochrony państwa prawa ze względu na to, że wiążące zasady dotyczące TK nie są obecnie przestrzegane.

Były komisarz UE ds. budżetu, poseł do PE Janusz Lewandowski ocenił, że decyzja Komisji nie wynika tylko z działań PiS w Polsce, ale także ze sposobu rozmawiania przedstawicieli rządu z instytucjami europejskimi. "Jest on obrażalski i obraźliwy. To nie jest żadna metoda szukania sukcesu w rozmowach z instytucjami europejskimi. To pogarsza i zagęszcza sytuację wokół Polski, stąd wszczęcie procedury" - powiedział Janusz Lewandowski.

Jak mówił, listy, które do komisarzy unijnych: Fransa Timmermansa i Guentera Oettingera skierował w ostatnich dniach minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, są obraźliwe i "pełne zaczepek osobistych". "To jest robione na użytek gry krajowej, to jest taka twardość na pokaz, sztuka dla sztuki ze szkodą dla załatwiania polskich interesów w skali międzynarodowej. Ja nazywam to +wzdęciem godnościowym+, jest to obliczone na użytek krajowy, ale bez najmniejszego skutku dla załatwiania polskich interesów" - powiedział. Jak zaznaczył, rząd Beaty Szydło powinien teraz odpowiedzieć na pytania komisarzy w sposób konkretny, dotyczący sytuacji TK i wolności mediów.

wł/pap


bg Image