29.12.15_Arlukowicz_big.png

Zmiany jakie nastąpią w wykazie leków refundowanych od 1 stycznia pogorszą sytuację dzieci po przeszczepach – zwrócił uwagę Przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia Bartosz Arłukowicz. Jak podkreślił, leki które dotychczas dzieci te przyjmowały znacznie zdrożeją.

Środowiska pacjenckie, zrzeszające osoby po przeszczepach wyrażały w ostatnich dniach zaniepokojenie, twierdząc, że w związku z ogłoszeniem 23 grudnia "wykazu refundowanych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych", które zacznie obowiązywać od 1 stycznia przyszłego roku, zaszły znaczące niekorzystne zmiany w refundacji powszechnie używanych leków immunosupresyjnych i przeciwwirusowych dla osób po przeszczepach narządów.

Bartosz Arłukowicz zaznaczył na konferencji prasowej w Sejmie, że leki proponowane przez resort zdrowia nie zostały przebadane u dzieci. Jak mówił, z sygnałów, które otrzymuje wynika, iż lekarze nie są w stanie zaproponować małym pacjentom skutecznej terapii w przystępnej cenie.

„Dzieci nie były poddane badaniom klinicznym jeśli chodzi o leki, które znajdą się na liście refundacyjnej. Ceny leków stosowanych u dzieci dramatycznie wzrosły nawet o kilkaset procent. Środowiska naukowe związane z transplantologią mówią jasno, że gwałtowne zmienianie terapii w jej trakcie jest niewskazane, organizm pacjenta musi zostać na to przygotowany” – podkreślił. Poseł dodał, że genetyki zaproponowane przez resort mają inną formułę działania, niż leki innowacyjne i formuła ta nie jest zbadana u dzieci.

wł/pap


bg Image