c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2015_22.12.2015_Kluzik_Protas_big.png

Projekt PiS ws. sześciolatków został napisany na kolanie, nie pomoże polskiej edukacji; przeciwnie - wprowadzi chaos i najbardziej uderzy w dzieci z uboższych rodzin - mówili podczas konferencji prasowej posłowie: Joanna Kluzik-Rostkowska i Jacek Protas.

Joanna Kluzik-Rostkowska przestrzegała, że zmiany, które proponuje PiS, nie pomogą edukacji; przeciwnie - doprowadzą do wielkiego chaosu w szkołach. Po pierwsze jest to projekt, który najbardziej uderzy w dzieci ze środowisk defaworyzowanych (..) - te, które tej szansy na wczesną edukację poza szkołą, czy przedszkolem, nie mają. Poseł skrytykowała też rozwiązanie, zgodnie z którym od nowego roku szkolnego dzieci sześcioletnie urodzone do końca sierpnia będą mogły pójść do I klasy pod warunkiem odbycia rocznego przygotowania przedszkolnego. Jeśli nie będą go miały, konieczna będzie pozytywna opinia poradni psychologiczno-pedagogicznej. W przypadku dzieci sześcioletnich urodzonych od września do grudnia - oprócz rocznego przygotowania przedszkolnego - opinia poradni będzie obowiązkowa.

PiS będzie miał bardzo wielki problem, jeżeli rodzice sześciolatków nie zdecydują się na posłanie ich do pierwszej klasy w roku 2016 r., we wrześniu, dlatego że to będzie oznaczało, że w całym roczniku, w pierwszej klasie, będzie 91 tys. dzieci. To jest 21 proc. dzieci, które w tym roku zostały odroczone. Skutkiem proponowanych przez PiS zmian może być brak pracy nawet dla 20 tys. nauczycieli klas 1-3.

Joanna Kluzik-Rostowska zwróciła ponadto uwagę, że podwyższenie wieku szkolnego dla sporej grupy dzieci będzie oznaczało powtarzanie roku w przedszkolu i klasy pierwszej szkoły podstawowej. "To ma się absolutnie nijak do słowa +rozwój+, które pani premier używa dosyć często. To jest podcinanie dzieciom skrzydeł, to jest naprawdę tak kuriozalny pomysł, że kiedy usłyszałam o nim po raz pierwszy, myślałam, że to jest ponury żart" - powiedziała.

Nie ma potrzeby podwyższania wieku szkolnego, ponieważ sześciolatki radzą sobie w szkole bardzo dobrze. Jesteśmy w większości krajów świata, w których dzieci rozpoczynają naukę w wieku lat sześciu. "PiS proponuje taki +powrót do przeszłości+ - mam przeświadczenie, że wyłącznie po to, żeby wszystko było inaczej niż jak było dotąd" - zaznaczyła Joanna Kluzik-Rostkowska.

Poseł Jacek Protas skrytykował z kolei rozwiązanie, zgodnie z którym odebrana miałaby zostać część dotychczasowych kompetencji samorządu na rzecz kuratora oświaty. Bez pozytywnej opinii kuratora oświaty, samorząd nie będzie mógł zatwierdzić sieci szkół i placówek, nie będzie mógł zlikwidować szkoły lub placówki, nawet jeżeli do tej szkoły nie będą chciały uczęszczać dzieci.

Podkreślił przy tym, że rozwiązanie to oznacza wkroczenie w kompetencje samorządu, który odpowiada za organizację systemu edukacji na swoim terenie. Proponowane przez PiS zmiany będą miały negatywne skutki finansowe dla samorządu. "Szacujemy, że na kwotę 1,6 mld zł" - dodał poseł. Jacek Protas zapowiedział, że klub PO złoży w Sejmie projekt ustawy, który zapewni samorządom rekompensatę poniesionych wydatków.

wł/pap


bg Image