c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2015_22.12.2015_oburzeni_big.png

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński to dr Jekyll, który stał się Mr Hyde; knebluje usta opozycji, uzurpuje sobie kompetencje, których nie ma - mówili posłowie Platformy Obywatelskiej. Zapowiedzieli złożenie protestu ws. sposobu prowadzenia obrad przez marszałka Kuchcińskiego.

Polityków oburzyła decyzja Kuchcińskiego, który podczas drugiego czytania projektu nowelizacji ustawy o TK ograniczył - do pięciu - liczbę posłów z każdego klubu, którzy mogą w debacie zadać pytanie.

"W imieniu klubu Platforma Obywatelska składamy stanowczy protest wobec tego, w jaki sposób marszałek Kuchciński prowadzi obrady. Jesteśmy w grupie osób, którym uniemożliwiono dzisiaj zadanie pytania w bardzo ważnej, interesującej wszystkich Polaków sprawie - na temat nowelizowanej dzisiaj tzw. ustawy naprawczej" - oświadczył wiceprzewodniczący klubu Andrzej Halicki. Nowelizacja ustawy o TK nie jest ustawą naprawczą, a ustawą likwidującą obecną rolę Trybunału Konstytucyjnego. "Nazywajmy rzeczy po imieniu - to nie jest Sejm, który szanuje opozycję, to nie jest marszałek, który szanuje opozycję. Jest to marszałek, który knebluje usta opozycji, nie pozwalając nawet zadawać pytań. Dzisiaj gołym okiem widać, że mamy do czynienia z pełzającym zamachem stanu, bo likwidacja takiej instytucji, jaką jest Trybunał Konstytucyjny, to jest element zamachu na instytucję państwa praworządnego, państwa opartego o obecną konstytucję, na którą przysięgał prezydent RP, na którą my również przysięgaliśmy, jako parlamentarzyści" - zaznaczył Andrzej Halicki.

Cezary Grabarczyk, wiceprzewodniczący klubu ocenił, że Marek Kuchciński "uzurpuje sobie nowe kompetencje". Żaden przepis Regulaminu Sejmu nie pozwala cenzurować wypowiedzi posłów, tymczasem marszałek wielokrotnie przerywa posłom i cenzuruje wypowiedzi. Ogranicza dostęp do trybuny. Marszałek dopuścił już do zadawania pytań podczas debaty, to nie ma prawa ograniczać ich liczby. Może limitować czas zadawania pytań. Do zadawania pytań zapisało się 40 posłów Platformy, a marszałek Kuchciński ostatecznie dopuścił tylko pięciu. To jest przypadek bez precedensu - tak jeszcze w historii demokratycznego Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej nie było. "Precz z cenzurą!" - zaznaczył Cezary Grabarczyk. Poseł powiedział również, że dostrzega "niesamowitą zmianę" w postawie Marka Kuchcińskiego w stosunku do tego, jak w poprzedniej kadencji parlamentarnej postępował jako opozycyjny wicemarszałek Sejmu. "On wtedy występował w roli tego, który dba o rzetelność debaty, o to, aby był czas na poruszenie wszystkich niuansów, które były związane z procedowanymi ustawami. Dziś z dr Jekylla zrobił się Mr Hyde. To jest potwór. Czegoś takiego nie spodziewaliśmy się - z demokraty stał się autokratą" - ocenił Cezary Grabarczyk.

Posłanka Agnieszka Hanajczyk nawiązała do posiedzenia komisji ustawodawczej, która rozpatrywała kilkanaście poprawek złożonych przez PiS do projektu nowelizacji ustawy o TK. W jej ocenie, sejmowa większość knebluje usta nie tylko opozycji, ale i niezależnym ekspertom, czy przedstawicielom służb legislacyjnych Sejmu, którzy do tej pory mieli prawo wyrażania swych opinii podczas prac nad ustawami. "Wczoraj nie została dopuszczona żadna wypowiedź ludzi ze świata nauki, ze świata prawa, nikt się z tym nie liczy. Jeżeli ktoś dzisiaj w tym kraju uważa, że go to nie dotknie, to jest w głębokim błędzie. To jest po prostu kwestia czasu" - podkreśliła Agnieszka Hanajczyk.

Protest Platformy dotyczący sposobu prowadzenia przez niego posiedzenia ma zostać przekazany na piśmie marszałkowi Sejmu.

wł/pap


bg Image