16.12.2015_Grupinski_big.png

Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska złożył wniosek do sejmowej Komisji Etyki Poselskiej o ukaranie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego za jego wtorkową wypowiedź o "współpracownikach Gestapo i AK-owcach". To sformułowania pogardliwe, mowa nienawiści - podkreślił na briefingu prasowym w Sejmie poseł Rafał Grupiński.

"Dzisiaj złożyliśmy do Komisji Etyki Poselskiej wniosek o ukaranie posła Jarosława Kaczyńskiego naganą za porównanie demonstrantów, a także ludzi, którzy nie zgadzają się z poglądami prezesa PiS, z funkcjonariuszami Gestapo. Porównanie do funkcjonariuszy Gestapo, do tego sortu ludzi, jak to powiedział Jarosław Kaczyński, jest oburzające, jest niesłychane, jeśli chodzi o poziom debaty publicznej w polskim parlamencie" - zaznaczył Rafał Grupiński. Zwrócił uwagę, że słowa te padły we wtorek na korytarzu sejmowym. "I w związku z tym uważamy, że Komisja Etyki Poselskiej, powinna się tym niezwłocznie zająć" - dodał Rafał Grupiński.

Jak mówił, słowa takie stanowią m.in. złamanie zasad etyki poselskiej. "Poza przepisami prawa jest także drastycznym naruszeniem dobrego obyczaju i poziomu polemiki politycznej w Polsce. Tego rodzaju przyrównania powinny być powszechnie potępione, tego rodzaju sformułowania pogardliwe o tych, którzy mają inne poglądy, są niedopuszczalne. To jest mowa nienawiści" - zwrócił uwagę polityk. Podkreślił, że takiego języka nie powinien używać żaden polityk, zwłaszcza partii rządzącej.

Jarosław Kaczyński złamał art. 2 zasad etyki poselskiej (stanowi on, że "poseł powinien zachowywać się w sposób odpowiadający godności posła, kierując się w szczególności zasadami: bezinteresowności, jawności, rzetelności, dbałości o dobre imię Sejmu, odpowiedzialności) oraz ich art. 6 ("Poseł powinien unikać zachowań, które mogą godzić w dobre imię Sejmu; powinien szanować godność innych osób").

W uzasadnieniu wniosku można przeczytać, że wypowiedź Kaczyńskiego była "skandaliczna, stawiająca w jednym rzędzie osoby niepopierające polityki Jarosława Kaczyńskiego i PiS-u ze współpracownikami Gestapo". "Tym bardziej jest to bulwersujące, że te słowa zostały wypowiedziane na terenie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej" - zaznaczyli posłowie.

W niedzielę podczas V Marszu Wolności i Solidarności w Warszawie prezes Kaczyński odniósł się do sobotniego marszu w obronie demokracji, w którym uczestniczyli m.in. politycy opozycji. "Oni próbują wmówić ludziom, że w środku gorącego lata jest mróz, jest ostra zima. I są tacy ludzie, którzy jak coś usłyszą w telewizji, to są gotowi w to uwierzyć, są gotowi wyjść na dwór, ubrać się w kożuch i jeszcze mówić, że im zimno. Ale to nie są ludzie, którzy mają sprawne głowy, to nie są ludzie, którzy sprawnie myślą" - ocenił Kaczyński.

Z kolei w piątkowy wieczór w wywiadzie dla TV Republika pytany o metody walki z PiS, Kaczyński mówił z kolei: "W Polsce jest taka fatalna tradycja zdrady narodowej. (...) To jest jakby w genach niektórych ludzi, tego najgorszego sortu Polaków. I ten najgorszy sort właśnie w tej chwili jest niesłychanie aktywny, bo czuje się zagrożony. (...)".

W czwartek o przeprosiny dla Polaków zwróciła się do J. Kaczyńskiego Przewodnicząca Platformy Obywatelskiej Ewa Kopacz. Prezes PiS nie chciał komentować jej słów. Na pytanie dziennikarza odpowiedział jedynie w TVN24: "Czy według pana współpracownicy Gestapo i AK-owcy to ten sam sort ludzi? Według mnie nie".

Kwestię słów Kaczyńskiego poruszył też w środę w Sejmie Grzegorz Schetyna, który rano po wznowieniu obrad złożył wniosek o przerwę i zwołanie posiedzenia Konwentu Seniorów. Mówił, że Konwent powinien zająć stanowisko wobec słów Kaczyńskiego, który - jak podkreślił - "podzielił Polskę na współpracowników Gestapo i tych, którzy czczą dziedzictwo AK". "Konwent Seniorów powinien wyegzekwować od prezesa Kaczyńskiego słowa przeprosin wobec Polaków, którzy poczuli się tą wypowiedzią obrażeni". "Żądam przeprosin od pana" - dodał, zwracając się do prezesa PiS.

wł/pap


bg Image