9.12.15_Witczak_Brejza_big1.png

Trybunał Konstytucyjny orzekł w środę niekonstytucyjność części zapisów nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym autorstwa PiS. Orzeczenie TK komentowali w Sejmie posłowie Mariusz Witczak i Krzysztof Brejza.

Pięcioosobowy skład TK jednogłośnie orzekł niekonstytucyjność zapisów: o możliwości ponownego wyboru sędziów w miejsce wybranych 8 października, a mających zastąpić tych, których kadencja wygasała 6 listopada 2015 r.; o tym że osoba wybrana na sędziego TK składa w ciągu 30 dni ślubowanie wobec prezydenta RP; o tym, że ślubowanie zaczyna kadencję sędziego; o wygaszeniu kadencji obecnego prezesa i wiceprezesa TK oraz o możliwości dwukrotnego powołania na prezesa TK.

Poseł Mariusz Witczak mówił, że teraz jest pewne, że PiS wybrało pięciu kolejnych sędziów TK "z wadą konstytucyjną". "Mamy głęboką świadomość, że teraz czeka nas procedura naprawcza" - powiedział. Jak podkreślił wygląda ona tak, że prezydent powinien odebrać ślubowania od legalnie wybranych w poprzedniej kadencji sędziów, a potem - po "naprawieniu" przepisów dotyczących TK - powinno dojść do wyboru jeszcze dwóch kolejnych członków Trybunału. Polityk wyraził nadzieję, że prezydent "stanie na wysokości zadania i będzie respektował wyrok TK".

Z kolei Krzysztof Brejza zaapelował do premier Beaty Szydło o niezwłoczne opublikowanie wyroku TK z ubiegłego tygodnia. "Niektórzy donoszą o jakichś rozmowach wewnątrz KPRM i RCL, być może o osobistym poleceniu pani premier, wstrzymania opublikowania wyroku" - mówił. Zaznaczył, że takie zachowanie stanowiłoby nadużycie uprawnień. "Nikt nie ma prawa wstrzymywania publikacji tego wyroku" - podkreślił. "Boimy się takiej sytuacji - i z pewnością zrobimy wszystko, by do tego nie dopuścić - że władzę w tym państwie i prawo powszechnie obowiązujące będzie stanowić Rządowe Centrum Legislacji" - dodał. Zaznaczył, że "prawo trzeba wykonywać, a nie stawiać się ponad prawem".

wł/pap


bg Image