9.12.15_Budka_min_m.png

Prezydent wszedł w kompetencje szeroko pojmowanej władzy sądowniczej. Liczę, że przyjdzie refleksja, jednak dla demokracji nie jest to dobra rzecz - tak zaprzysiężenie Julii Przyłębskiej na sędziego Trybunału Konstytucyjnego skomentował poseł Borys Budka.

W środę rano prezydent, który dotychczas nie zaprzysiągł żadnego z pięciu sędziów wybranych 8 października, odebrał ślubowanie od Julii Przyłębskiej, jako piątego powołanego 2 grudnia sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

Komentując to zaprzysiężenie, były minister sprawiedliwości Borys Budka powiedział reporterom w przerwie środowej rozprawy TK, że to "smutna wiadomość". Pytany, czy liczy jeszcze na zaprzysiężenie trzech sędziów, których październikowy wybór TK uznał za zgodny z konstytucją, Borys Budka odparł: "Nie mam zielonego pojęcia, co zrobi pan prezydent; podejrzewam, że pojedzie niestety po instrukcje do prezesa".

"Jak widać, w tych decyzjach prezydent RP nie potrafi być samodzielny. Bardzo jest mi przykro, dlatego że w dotychczasowej współpracy sejmowej z panem prezydentem bardzo wysoko ceniłem jego prawnicze kompetencje" - powiedział poseł. "Niestety, działaniami w ostatnim czasie całkowicie przekreślił swoje osiągnięcia z pracy sejmowej" - mówił Borys Budka.

3 grudnia TK orzekł, że poprzedni Sejm wybrał 8 października dwóch sędziów TK w sposób niezgodny z konstytucją, ale wybór pozostałej trójki był z nią zgodny. Sędziowie uznali też, że obowiązkiem prezydenta jest niezwłoczne odebranie ślubowania od sędziego TK wybranego przez Sejm zgodnie z konstytucją. TK zaznaczył, że osoba wybrana przez Sejm jest sędzią "w pełnym tego słowa znaczeniu".

wł/pap


bg Image