c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2015_25.11.15_TK_big4.2.png

Sejm przyjął uchwały stwierdzające nieważność wyboru pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego. PiS łamie konstytucję, bo chce podporządkować sobie TK .

W głosowaniu nie wzięli udziału posłowie Platformy Obywatelskiej. Za uchwałami - głosowanymi oddzielnie w nocy ze środy na czwartek - było od 270 do 273 posłów (PiS i Kukiz'15); przeciw głosowało 40-43 posłów (Nowoczesna i PSL), za każdym razem jeden wstrzymywał się od głosu. 

Potem - znów przy sprzeciwie opozycji - Sejm zmienił regulamin. Zmiana pozwala marszałkowi Sejmu na ustalenie terminu na składanie wniosków ws. kandydatur na sędziów Trybunału Konstytucyjnego w przypadkach nieopisanych dotąd w regulaminie.

"Sytuacja staje się coraz trudniejsza i coraz bardziej konfliktowa - powiedział poseł Robert Kropiwnicki. - Zaczynaliście mówiąc o dyskusji, o pakiecie demokratycznym, a wychodzi, że łamiecie wszystkie świętości, łącznie z konstytucją. O tę konstytucję, o wolność walczyli i ginęli ludzie" – mówił, przywołując Poznań'56, Radom'76 czy tragedię w kopalni Wujek. 

"Panie prezesie - zwrócił się Kropiwnicki do Jarosława Kaczyńskiego - czy to naprawdę nie wstyd, że prokurator z mrocznych lat 80. dzisiaj mówi o przywracaniu ładu konstytucyjnego, obraża sędziów, obraża ostatki przyzwoitości" - mówił, nawiązując do Stanisława Piotrowicza, który uzasadniał projekty uchwał. "Każda władza przemija i wy też przeminiecie. I nie liczcie, że staniecie się Orbanem, Łukaszenką i Putinem w jednym. Przynosicie wstyd Europie i Unii Europejskiej, to naprawdę jest makabryczne rozwiązanie" - dodał. "Pan poseł prokurator Piotrowicz jeszcze rok temu mówił: +trzeba jasno powiedzieć, że Trybunał Konstytucyjny ugruntował swoją pozycję w ustroju państwa polskiego+. (...) Kiedy mówił pan prawdę, a kiedy kłamał, bo dzisiaj mówił pan zupełnie co innego" - pytał Krzysztof Brejza.

"Powiedzieliście, że najwyższym organem władzy w Polsce jest Sejm; to hasło znane, tkwiące w waszej świadomości, które zostało wyrażone w akcie prawnym, który mówił, że najwyższym organem władzy jest Sejm Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Smutne, że wracacie do zasady jednolitości władzy, narzuconej przez ustój stalinowski" - dodał. Przytoczył fragment dotyczący trójpodziału władzy z Konstytucji 3 Maja.

Po przedstawieniu stanowisk klubowych, posłowie Platformy Obywatelskiej wyszli z sali posiedzeń i zorganizowali konferencję prasową, podczas której z egzemplarzami konstytucji w rękach protestowali przeciwko temu, co działo w Sejmie. Premier Ewa Kopacz podkreśliła, że dziś skończyła się nazwa Prawo i Sprawiedliwość, bo to co robi PiS, to ani prawo, ani sprawiedliwość. Nie ma żadnej debaty, żadnego pakietu demokratycznego - wyliczała. "To gangsterka; rządzący ograniczają demokrację" - oceniła.

Tomasz Lenz zwrócił uwagę, że źródła powszechnie obowiązującego prawa wymienione w konstytucji to konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe i rozporządzenia. "Gdzie tu są w konstytucji uchwały? Czy wy myślicie, że TK będzie miał jakiekolwiek wątpliwości, żeby tę całą dzisiejszą hucpę i tę pomyłkę, którą robicie unieważnić" – mówił do posłów PiS.

Części debaty przysłuchiwał się prezes TK Andrzej Rzepliński.

Prezydent dotychczas nie zaprzysiągł trzech nowych sędziów, bez czego nie mogą orzekać. Ustawą o TK, na mocy której wybrani zostali sędziowie, Trybunał Konstytucyjny ma się zająć 3 grudnia.

wł/pap


bg Image