13.08.2015_Witczak_swiecicki_big.png

Posłowie Mariusz Witczak i Marcin Święcicki mówili na konferencji prasowej o tym, że Platforma Obywatelska w poniedziałek rozpocznie kampanię przed zarządzonym na 6 września referendum. Posłowie mówili też, że spot PiS-u łamie przepisy o finansowaniu kampanii, w związku z czym Platforma zwróciła się w tej sprawie do Państwowej Komisji Wyborczej.

"W najbliższy poniedziałek zamierzamy rozpocząć prawdziwą kampanię referendalną, która w swojej treści będzie odnosiła się do referendum, które zostało zarządzone, do określonych pytań" - podkreślił na czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie poseł Mariusz Witczak. Zapewnił jednocześnie, że kampania referendalna będzie zorganizowana zgodnie z zasadami przedstawionymi przez Państwową Komisję Wyborczą, "by było wydzielone źródło finansowania i by nie mieszać dwóch porządków - kampanii wyborczej z kampanią referendalną".

Jak mówił Mariusz Witczak, stanowisko Platformy co do odpowiedzi na pytania referendalne jest publicznie znane. PO opowiada się za odejściem od finansowania partii politycznych z budżetu państwa. Jest także zwolennikiem rozstrzygania wszystkich wątpliwości na rzecz podatników, a także zwolennikami jednomandatowych okręgów wyborczych. Mariusz Witczak przypomniał, że Platforma Obywatelska wprowadziła okręgi jednomandatowe w wyborach do Senatu, a także w większości przypadków w wyborach do rad gmin.

Poseł Mariusz Witczak podkreślił, że Platforma opowiada się za tym, by "obywatele decydowali dobrowolnie i zgodnie z ich poglądami politycznymi, którą partię chcą finansować". "Będziemy zachęcali do popierania tych rozstrzygnięć" - dodał.

Odniósł się też do - przygotowanego w ramach kampanii referendalnej - spotu PiS, w którym Beata Szydło mówi, że Polacy mają prawo decydować o swoim państwie i dodaje, że zwróciła się do prezydenta o dopisanie pytań do wrześniowego referendum. Ten spot łamie przepisy o finansowaniu kampanii; Platforma zwróciła się w tej sprawie do PKW.

"Nie wystarczy tylko wymieniać słowo referendum, by kampanię zakwalifikować do referendum" - zwrócił uwagę Mariusz Witczak. W jego ocenie, dla PiS jest to sposób na dodatkową kampanię wyborczą.

Marcin Święcicki zaznaczył z kolei, że PKW przestrzegało już, by przy okazji kampanii referendalnej nie prowadzić kampanii wyborczej przed wyborami parlamentarnymi, zarządzonymi na 25 października. "Te dwie kampanie powinny być rozdzielone" - dodał. "Mamy wrażenie, że +Szydłobus+, spoty, które się pojawiają nie dotyczą referendum, ale wielu innych spraw" - powiedział Marcin Święcicki. Jego zdaniem, robi to wrażenie kampanii wyborczej konkretnej osoby, ubiegającej się o konkretne stanowisko. Chcemy, by PKW zbadała tę sprawę, czy odpowiada to kryteriom prowadzenia kampanii referendalnej, czy jest to prowadzenie kampanii wyborczej pod określonego kandydata - powiedział poseł Marcin Święcicki.

"Niech koledzy z PiS powiedzą, z czego finansują obecną kampanię Beaty Szydło, a PKW niech się ustosunkuje czy to spełnia wymogi kampanii referendalnej" - dodał Marcin Święcicki.

Państwowa Komisja Wyborcza w stanowisku dot. kampanii referendalnej i wyborczej wskazuje, że wykorzystywanie kampanii referendalnej do potrzeb kampanii wyborczej stanowi naruszenie prawa, które podlega badaniu przez organy ścigania i sądy.

wł/pap


bg Image