c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_konf2107a.png

Powołanie komisji śledczej, która zbadałaby nieprawidłowości w funkcjonowaniu systemu spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych, byłoby uzasadnione - mówili na konferencji prasowej posłowie Marcin Święcicki, Jarosław Charłampowicz i Jacek Brzezinka. Przyznali jednocześnie, że nie ma szans na powołanie takiej komisji w tej kadencji Sejmu.

W poniedziałek podkomisja badająca od marca bieżącego roku na zlecenie sejmowej komisji finansów publicznych realizację ustaw o SKOK, przyjęła sprawozdanie z prac, w którym uznała zasadność powołania komisji śledczej, która zbadałaby ewentualne nieprawidłowości w funkcjonowaniu systemu spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych.

Poseł Jacek Brzezinka powiedział na konferencji prasowej, że prace podkomisji ds. SKOK, pokazały że powołanie komisji śledczej jest "w pełni uzasadnione". "Negatywne zjawiska, patologie w działalności SKOK-ów, nie miałyby miejsca, gdyby nie pewien parasol ochronny, który był roztaczany nad systemem spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych przez polityków" - stwierdził poseł Brzezinka.

Dodał, że przez wiele lat, opóźniane było objęcie SKOK-ÓW, nadzorem publicznym. "Standardem działalności na rynkach finansowych jest publiczny, państwowy nadzór nad podmiotami, które gromadzą środki swoich klientów (...) tylko i wyłącznie komisja śledcza będzie miała możliwość zbadania roli, jaką odegrali politycy, w tym, że nad systemem spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych był rozpostarty parasol ochronny, który pozwalał dokonywać różnych przekształceń" - powiedział Jacek Brzezinka.

Zdaniem posła Jarosława Charłampowicza, w SKOK-ach, "pojawiały się patologie w postaci kradzieży pieniędzy w niektórych kasach". W tym kontekście mówił o SKOK Wołomin.

Według niego, komisja śledcza powinna zbadać dlaczego przez wiele lat, środowisko polityczne związane z senatorem PiS Grzegorzem Biereckim, "rękami i nogami" broniło się przed kontrolą publiczną nad SKOK-ami, a obecnie atakuje Komisję Nadzoru Finansowego, Bankowy Fundusz Gwarancyjny i prokuraturę. "Osoby, które z ramienia państwa pokazały patologie w systemie SKOK-ów, ratują ten system, teraz są brutalnie atakowane przez posłów PiS, to jest kluczowe pytanie, na które powinna odpowiedzieć komisja śledcza" - powiedział Jarosław Charłampowicz.

Przewodniczący podkomisji, która badała realizację ustaw o SKOK, Marcin Święcicki, poinformował, że w sprawozdaniu podkomisji stwierdzono, że komisja śledcza powinna zbadać nieprawidłowości w procesie stanowienia prawa, dotyczącego SKOK-ów, rolę poszczególnych osób w tworzeniu tego systemu oraz mechanizmu jego finansowania, a także możliwości "nielegalnego wpływu podmiotów i osób z systemu SKOK na działania osób pełniących funkcje publiczne".

Marcin Święcicki poinformował, że komisja finansów zapozna się ze sprawozdaniem podkomisji w czwartek. Przyznał, że nie widzi szans, aby komisji śledcza powstała jeszcze w obecnej kadencji Sejmu. "To jest nierealne, zostawimy to kolejnej kadencji Sejmu" - zaznaczył.

Podkomisja, przyjęła sprawozdanie większością głosów 7 do 5. Za sprawozdaniem głosowali należący do podkomisji posłowie PO, przeciwko byli posłowie PiS i Zjednoczonej Prawicy. Parlamentarzyści PiS przedstawili własny projekt sprawozdania, ale nie uzyskał on większości.

Komisja śledcza miałaby także badać "możliwości zaistnienia sytuacji korupcyjnych", przenalizować działania prokuratury, dotyczące SKOK-ów. Miałaby też sprawdzać doniesienia medialne o finansowaniu przez kasy partii politycznych i mediów.

Inne wnioski zawarte w sprawozdaniu to m.in. zmiany legislacyjne, ustanawiające przepisy regulujące konflikt interesów w systemie SKOK. Tej kwestii Święcicki poświęcił w sprawozdaniu cały rozdział. Przykładem tego konfliktu interesów, jak wynika ze sprawozdania, jest działalność Grzegorza Biereckiego, który przez 17 lat był jednocześnie prezesem Kasy Krajowej oraz prezesem zarządu Fundacji na Rzecz Polskich Związków Kredytowych, której Kasa Krajowa i nadzorowane przez nią SKOK-i zlecały usługi. Był też m.in. współwłaścicielem spółki, wynajmującej lokale kasom, a także prezesem zarejestrowanej w Luksemburgu spółki SKOK Holding, pobierającej "dywidendy od szeregu spółek okołoskokowych".

Wśród zawartych w sprawozdaniu wniosków znalazło się także uproszczenie trybu wprowadzenia zarządu komisarycznego w kasach, a także "uszczelnienie kontroli nad finansowaniem kampanii wyborczych i partii politycznych". Autorzy sprawozdania postulują też zróżnicowanie kas w zależności od wielkości, bo wielkość ma wpływ na poziom więzi między członkami kas. Ujawnione i wyeliminowane powinno też być, zdaniem autorów raportu, "wykorzystywanie kas do robienia prywatnych interesów, finansowania działalności ugrupowań politycznych i mediów w zamian za ochronę tych interesów".

wł/pap


bg Image