grupinski_big.png

Przewodniczący Klubu Rafał Grupiński powiedział, że w wystąpieniu Andrzeja Seremeta zabrakło odniesienia się do ewentualnej utraty zaufania do prokuratury, co, według niego, jest obecnie kwestią najważniejszą.

"Drugorzędne w istocie jest to, kto na końcu te akta wyniósł, udostępnił w sieci. Pierwszorzędny jest sam fakt, że jutro, pojutrze świadkowie w wielu sprawach prowadzonych przez prokuraturę będą się obawiali, że ich zeznania także znajdą się w sieci" - powiedział Rafał Grupiński.

Andrzej Seremet mówił w Sejmie m.in., że to posłowie nie byli zainteresowani wysłuchiwaniem głosów praktyków, że dane świadków są powszechnie dostępne stronom w śledztwie. Odnosząc się do tego, Rafał Grupiński powiedział, że prokurator generalny doskonale wie, że akta ze śledztwa można udostępnić w zakresie, który interesuje konkretną osobę - świadka lub poszkodowanego - i nie musi oznaczać udostępniania wszystkiego.

"Nikt z nas nie podważa kwestii udostępniania świadkom i pełnomocnikom dostępu do akt. Chodzi tylko o to, w jakim zakresie się udostępnia (...) i pod odpowiednimi rygorami, które określa dany prokurator nadzorujący sprawę. Moim zdaniem tego zabrakło i ten wątek akurat prokurator Seremet lekko wymija w swoich wypowiedziach, odwołując się do ogólnych przepisów i mówiąc o odpowiedzialności parlamentu za stanowione prawo" - powiedział przewodniczący Rafał Grupiński

wł/pap


bg Image