14.05.2015_Rutnicki_Tyszkiewicz_big.png

Sztab kandydata PiS na prezydenta Andrzeja Dudy posługuje się manipulacją w kampanii. Sztab "podstawia" na spotkania osoby, które zadają prezydentowi Komorowskiemu pytania podczas spotkań wyborczych. Dla Andrzeja Dudy problemy obywateli to coś, co można wykorzystać w kampanii wyborczej - mówili na konferencji prasowej posłowie Robert Tyszkiewicz i Jakub Rutnicki.

Robert Tyszkiewicz powiedział na czwartkowej konferencji prasowej, że sztab kandydata PiS posługuje się manipulacją; mówił, że "podczas pierwszej części kampanii mieliśmy do czynienia ze współorganizowanymi przez PiS akcjami zakłócania spotkań wyborczych prezydenta Komorowskiego", a podczas niedawnych wyborczych spacerów Polacy pytali prezydenta o trudne sprawy, jednak wśród tych osób byli "nie tylko obywatele zatroskani swoim losem, którzy spontanicznie wyszli, by porozmawiać z Bronisławem Komorowskim o swoich kłopotach".

Poseł Jakub Rutnicki podał przykład takiej manipulacji - jest to chłopak, który zadawał pytanie prezydentowi podczas środowego spaceru po Warszawie i twierdził, że wyjeżdża do Norwegii, bo w Polsce nie znajduje pracy.

Jak powiedział Jakub Rutnicki, jest to Ziemowit Piast Kossakowski, który kandydował w ubiegłorocznych wyborach samorządowych do Rady Dzielnicy Ursynów. "Pan Ziemowit to działacz partyjny PiS. Kandydował w wyborach do Rady Dzielnicy Ursynów z drugiego miejsca na liście" - mówił poseł Rutnicki. Na dowód pokazane zostały ulotki i plakat Kossakowskiego z Jackiem Sasinem, kandydatem PiS na prezydenta Warszawy w ubiegłorocznych wyborach.

"Czy warto wysyłać na ulice własnych aparatczyków, by próbowali zadawać pytania jako zwykli Polacy, którzy nie wiedzą, jak odnaleźć się w rzeczywistości i muszą wyjechać do Norwegii ?" - pytał poseł Jakub Rutnicki. Jak ocenił, "to jest sztuczne działanie sztabu".

Posłowie przypomnieli też postać pani Bogusławy, niepełnosprawnej kobiety, którą prezydent Bronisław Komorowski spotkał podczas spaceru po warszawskim Powiślu i zaprosił na rozmowę do Pałacu Prezydenckiego. Jakub Rutnicki zapewnił, że współpracownicy prezydenta będą podejmować działania, by jej pomóc. Zwrócił jednak uwagę, że pani Bogusia pochodzi ze Szczecina. Jako dowód zaprezentował wpis z Twittera szczecińskiego radnego PiS Marka Duklanowskiego: "ta niepełnosprawna jest ze Szczecina, jechała ponad 500 km do Warszawy".

Pokazał też zdjęcie pani Bogusławy ze szczecińskiej konwencji PiS z 2007 r. "Pani Bogusia rzeczywiście spotkała się z działaczami PiS - z Jarosławem Kaczyńskim, z Joachimem Brudzińskim i pewnie też tam mówiła o swoich problemach. To było w 2007 roku. Pan Duda mówi o tym, że od dzisiaj będzie funkcjonowała +dudapomoc prawna+, która szybko będzie pomagać Polakom" - mówił Jakub Rutnicki.

PiS od 2007 roku nie pomógł jednak pani Bogusławie. "Rzeczywiście +dudapomoc+ będzie funkcjonowała, ale nie wiem w jaki sposób. To już ponad 6 lat. Ile pieniędzy w tym czasie zostało wydane na kampanię pana Dudy? Ile pieniędzy zostało wydane na ochronę pana Jarosława Kaczyńskiego? A Pani Bogusia została tak naprawdę tylko i wyłącznie wykorzystana na czas, kiedy było to potrzebne" - kontynuował Jakub Rutnicki.

Powiedział, że tym się właśnie różni PO od PiS, że PiS "cynicznie wykorzystuje swoich działaczy partyjnych, swoich kandydatów do rady dzielnicy, którzy mają zaczepiać pana prezydenta i pytać o trudne sprawy". "Tak samo, jeżeli chodzi o panią Bogusię - pan prezydent próbował załatwić praktycznie od ręki, a PiS od 2007 roku nie potrafiło tej osobie pomóc" - zaznaczył poseł Rutnicki.

Robert Tyszkiewicz powiedział, że "dla Andrzeja Dudy sprawy obywatelskie, problemy ludzi, to nie jest coś, do czego trzeba odnosić się z szacunkiem i co trzeba rozwiązywać, ale coś, co można wykorzystać w kampanii wyborczej". "Jesteśmy oburzeni tego typu chwytami" - dodał.

Jak zapowiedział, sztab Bronisława Komorowskiego będzie tego typu sytuacje wychwytywał i "obnażał, że pod hasłami troski o obywateli, prowadzi się teatr polityczny, którzy ma służyć wyłącznie zdobywaniu punktów w wyścigu wyborczym".

wł/pap


bg Image