22.04.2015_Witczak_Swiecicki_Charlampowicz_big.png

Klub PO rozpoczyna konsultacje z pozostałymi siłami politycznymi na temat powołania w Sejmie komisji śledczej do spraw SKOK. Komisja miałaby zbadać między innymi okoliczności powstania wniosków do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy o SKOK złożonych w 2009 roku przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego i w 2012 roku przez PiS.

"Zwracamy się do wszystkich sił politycznych o powołanie komisji śledczej w Sejmie. Dzisiaj poprosiliśmy rano Rafała Grupińskiego, przewodniczącego Klubu Parlamentarnego o rozpoczęcie konsultacji na temat powołania komisji śledczej" - powiedział na środowej konferencji prasowej Mariusz Witczak.

Komisja śledcza ds. SKOK miałaby zbadać m.in. takie kwestie jak ewentualny nielegalny lobbing i nielegalne wpływanie na proces legislacyjny ws. ustawy o Spółdzielczych Kasach Oszczędnościowo-Kredytowych. Tematem prac byłyby również okoliczności dotyczące zaskarżenia w 2009 r. przez ówczesnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego ustawy o SKOK-ach do TK. Jednym z głównych założeń ustawy było objęcie Kas kontrolą Komisji Nadzoru Finansowego.

Sejmowi śledczy mieliby zająć się też kwestią kolejnego wniosku do TK ws. ustawy o SKOK, tym razem złożonego w 2012 roku przez klub PiS. Prawo i Sprawiedliwość zaskarżyło tam m.in. art. 21 ust. 3 ustawy o SKOK, zgodnie z którym Komisja Nadzoru Finansowego może odmówić wyrażenia zgody na powołanie prezesa zarządu kasy, jeśli prowadzone jest przeciwko niemu postępowanie karne lub postępowanie o przestępstwo skarbowe, lub ta osoba byłaby prawomocnie skazana za przestępstwo inne niż umyślne lub skarbowe.

Zdaniem Mariusza Witczaka, przepis ten jest "absolutnie oczywisty dla wszystkich". "Nie rozumiemy, dlaczego PiS chciał, by Kasami mogły zarządzać osoby, wobec których prowadzi się postępowanie karne, albo osoby, które nawet zostały skazane z pierwszej instancji" - powiedział poseł Witczak.

W Sejmie od marca pracuje podkomisja nadzwyczajna do spraw realizacji ustaw o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych. Przewodniczący podkomisji poseł Marcin Święcicki poinformował, że podkomisji udało się już wykryć "rozmaite nieprawidłowości i patologii" dotyczące np. sposobu finansowania reklam SKOK-ów i powiązania tego z kampaniami wyborczymi.

"Natrafiamy na sprawy tego typu, że jest konflikt interesów - że ktoś ma lokale, które wynajmuje SKOK-om, a jednocześnie nadzoruje te SKOK-i. Jest na wielką skalę prowadzony outsourcing w SKOK-ach - nawet podstawowa działalność operacyjna była prowadzona przez zewnętrzne firmy, które nie miały do tego odpowiednich kompetencji. Jest problem wielkości samych SKOK-ów i ich więzi spółdzielczej" - wyliczał Marcin Święcicki.

Jak dodał, wiele z tych wykrytych nieprawidłowości będzie podstawą do sformułowania wniosków o zmianę ustaw: o SKOK-ach, o lobbingu, Kodeksu wyborczego, a także przepisów dot. oświadczeń majątkowych.

Poseł Marcin Święcicki zwrócił przy tym uwagę, że podkomisja nadzwyczajna nie dysponuje wszystkimi odpowiednimi instrumentami do tego, żeby całościowo wyjaśnić sprawę SKOK-ów. "Nie możemy wnikać np. w tajemnice służbowe SKOK-ów, nie możemy wezwać nikogo na podkomisję, możemy najwyżej zaprosić, a niektóre osoby odmawiają nam przyjścia na podkomisję, w związku z czym części spraw, szczególnie takich, które mogą mieć charakter karny, sięgają tajemnic, wymagają wezwania świadków, podkomisja swoimi instrumentami rozwiązać nie zawsze, czy w ogóle nie może" - mówił poseł.

wł/pap


bg Image