flaga_PL_big.png

Klub Parlamentarny PO złożył w środę w Sejmie projekt ustawy w sprawie ustanowienia 8 maja Narodowym Dniem Zwycięstwa i jednoczesnego zniesienia Narodowego Święta Zwycięstwa i Wolności ustanowionego na dzień 9 maja.

"Nie ma powodu, aby w Polsce przyjmować obowiązującą w ZSRR wykładnię zakończenia wojny, należy pamiętać, że zakończenie II wojny światowej w Europie - w przypadku państw zajętych przez Armię Czerwoną, w których ustanowiono następnie nie pochodzące z wyboru rządy i niedemokratyczny system polityczny - trudno uznać jako triumf wolności" - czytamy w uzasadnieniu projektu ustawy.

Autorzy projektu uważają, że "pozostając w zgodzie z faktami i powszechnym w Polsce i innych państwach Europy Środkowo-Wschodniej szacunkiem dla najnowszej historii i jej bohaterów należy postanowić" o ustanowieniu Narodowego Dnia Zwycięstwa 8 maja i zniesieniu Narodowego Święta Zwycięstwa i Wolności, ustanowionego na dzień 9 maja.

Zgodnie z projektem, dzień 8 maja ustanawia się narodowym Dniem Zwycięstwa i uznaje się go za święto państwowe; jednocześnie traci moc dekret z dnia 8 maja 1945 r. o ustanowieniu Narodowego Dnia Zwycięstwa. Ustawa ma wejść w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

Przedstawiciel wnioskodawców, poseł Stefan Niesiołowski powiedział, że cała Europa obchodzi zakończenie II wojny światowej 8 maja, dlatego nie ma powodu, żeby obchodzić tę uroczystość 9 maja - tak jak chciał Józef Stalin.

Dodał, że PiS jeszcze w 2014 roku przygotował projekt ustawy o zniesieniu 9 maja jako Narodowego Święta Zwycięstwa i Wolności. Jak jednak ocenił, projekt PiS jest nie do przyjęcia, ponieważ znosi Narodowe Święto Zwycięstwa i Wolności, ale nie proponuje niczego w zamian. "PiS nie chce, żeby obchodzić dzień zwycięstwa, a przecież nie można udawać, że nie było zwycięstwa nad III Rzeszą, to kłamstwo, nie możemy się zgodzić na fałszowanie historii przez PiS" - stwierdził poseł Stefan Niesiołowski.

wł/pap

foto: pap


bg Image