26.03.2015_Witczak_Brzezinka_big.png

PiS "mataczy" w sprawie objęcia SKOK kontrolą KNF. Projekt z 2008 roku ówczesnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który przewidywał taki nadzór, zawierał jedynie "cząstkowe" rozwiązania - mówili posłowie na czwartkowej konferencji prasowej.

Mariusz Witczak mówił, że PiS "od jakiegoś czasu usiłuje odkleić" od siebie problem nieprawidłowości w SKOK. "Obiecujemy Polkom i Polakom, że nie pozwolimy, aby PiS w tej sprawie mataczył i oszukiwał nas wszystkich" - mówił poseł.

Polityk przypomniał, że dyskusja na temat objęcia SKOK kontrolą Komisji Nadzoru Finansowego toczyła się już w 2006 r. podczas prac w Sejmie nad ustawą o nadzorze finansowym, która m.in. powołała do życia Komisję Nadzoru Finansowego. Wówczas - jak mówił Mariusz Witczak - klub PO złożył poprawkę, która przewidywała taki nadzór.

Poprawka została jednak odrzucona głosami ówczesnej koalicji PiS-Samoobrona-LPR. "Jesteśmy przekonani, że nie mielibyśmy tych problemów ze SKOK-ami, gdyby już tak dawno temu nadzór finansowy mógł dokładnie przejrzeć ten system i wprowadzić jasne i twarde zasady funkcjonowania tej instytucji" - podkreślił poseł Witczak.

Posłowie poruszyli też kwestię projektu ustawy o spółdzielniach autorstwa ówczesnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Projekt ten również zakładał objęcie SKOK nadzorem KNF, ale został w 2008 r. odrzucony w Sejmie. Zdaniem posła Mariusza Witczaka, proponowane przez Lecha Kaczyńskiego przepisy były "szczątkową koncepcją". "To miał być połowiczny nadzór, nie taki, jaki my wprowadziliśmy. To była raczej próba pokazania się po stronie nadzoru państwowego w momencie, w którym Platforma rządziła i było czymś oczywistym, że taki nadzór wprowadzimy" - mówił polityk.

Zwrócił uwagę, że w tym samym czasie Platforma miała już własny projekt ustawy o SKOK, który zawierał przepisy dotyczące kontroli Komisji Nadzoru Finansowego nad Spółdzielczymi Kasami Oszczędnościowo-Kredytowymi. Jego zdaniem, nie było więc sensu, by pracować nad projektem prezydenckim.

{youtube}xVGKXzUyxvI&feature{/youtube}

 

Jacek Brzezinka argumentował, że prezydencki projekt rzeczywiście wprowadzał kontrolę KNF nad SKOK, jednak za pośrednictwem Kasy Krajowej, czyli instytucji nadzorującej wszystkie SKOK-i. "W naszej ocenie to rozwiązanie tak naprawdę nic w systemie nie zmieniało" - ocenił poseł.

Przypomniał, że w zeszłym tygodniu sprawą nieprawidłowości w SKOK zajmowała się sejmowa komisja finansów, a we wtorek - specjalnie powołana do tego podkomisja. "Coraz więcej argumentów przemawia za tym, że nadzór prowadzony przez Kasę Krajową okazał się niewystarczający i dzisiaj w pełni uzasadnione wydaje się pytanie o odpowiedzialność, nie tylko tą merytoryczną, ale przede wszystkim polityczną tych środowisk i ugrupowań politycznych, które od 2006 r. (...) blokowały zmiany" - powiedział Jacek Brzezinka.

Posłowie po raz kolejny skierowali też pytanie do kandydata PiS na prezydenta Andrzeja Dudy, dlaczego jeszcze jako poseł zaangażował się w sprawę skargi do Trybunału Konstytucyjnego kwestionującej rozporządzenie ministra finansów z grudnia 2011 r. w sprawie szczególnych zasad rachunkowości SKOK. "Cały czas ponawiamy to pytanie do pana Andrzeja Dudy: dlaczego stał po stronie SKOK-ów, dlaczego chciał ograniczonego działania instytucji państwowych wobec SKOK-ów?" - pytał Mariusz Witczak.

Rozporządzenie określało szczególne zasady rachunkowości SKOK-ów, w tym zakres informacji wykazywanych w informacji dodatkowej sprawozdania finansowego. Wniosek w imieniu grupy posłów złożyła wówczas mec. Joanna Mędrzecka, reprezentująca jednocześnie jeden ze SKOK-ów oraz byłego prezesa Kasy Krajowej, zawieszonego niedawno w prawach członka klubu PiS, senatora Grzegorza Biereckiego.

W zeszłym tygodniu Prezydium Sejmu zwróciło się komisji etyki o zbadanie, czy posłowie PiS nie naruszyli zasad etyki poselskiej, zaskarżając do TK wniosek o zbadanie zgodności z prawem rozporządzenia Ministerstwa Finansów ws. SKOK-ów. Chodziło właśnie o udział w sprawie mec. Mędrzeckiej.

wł/pap


bg Image