4.03.2015_Czerwiski_Aziewicz_big3.png

PiS motywowany politycznie toczącą się kampanią wyborczą, wywołuje "niezdrowe emocje" wokół terminala LNG w Świnoujściu, inwestycji, która jest w ponad 90 proc. ukończona, i w sprawie której toczą się jeszcze ważne negocjacje.

Zdaniem posła Tadeusza Aziewicza PiS wzbudza "niezdrowe, niedobre emocje" wokół bardzo ważnej inwestycji i jest pytanie w czyim interesie to robi. "Odpowiedź pewnie jest prosta, PiS myśli w kategoriach wyborczych. Natomiast szkodzi polskiej racji stanu i w wymiarze szerokim, określonej sytuacji geopolitycznej i w wymiarze negocjacji, które prowadzi minister skarbu z włoskim wykonawcą, który domaga się dodatkowych kwot" - powiedział Tadeusz Aziewicz podczas środowej konferencji prasowej.

Na środowej konferencji prasowej poseł Andrzej Czerwiński wyraził zdziwienie, że w samym finale - jak mówił - "pięknej, dobrze przygotowanej inwestycji", PiS podaje wzbudzające niepokój w społeczeństwie informacje o zagrożeniach, dużych niedociągnięciach, o "oczekiwaniach, żeby prokuratura znalazła winnych". Według niego, w Świnoujściu może już podziwiać dobrze wykonywane przedsięwzięcie, bardzo zaawansowane technologicznie, które będzie służyło pokoleniom.

Andrzej Czerwiński oświadczył, że nie ma zagrożenia brakiem dostaw gazu. "Ani obywatel, który korzysta z gazu w gospodarstwie domowym, ani przedsiębiorca, który zużywa bardzo duże ilości gazu, na braki dostaw nie jest i nie będzie narażony" - powiedział poseł.

Podkreślił, że zostały rozwiązane trudne i krytykowane przez PiS problemy umowy podpisanej z Katarem na dostawy gazu. Według Andrzeja Czerwińskiego "nie grozi nam branie gazu i magazynowanie go nie wiadomo gdzie" oraz że po renegocjacji umowy dostawa gazu jest rozłożona w czasie i "nic nie grozi z powodu tego, że podpisane były umowy +bierz albo płać+". Poseł Czerwiński uważa, że obecna umowa jest dla nas bardzo korzystna.

Andrzej Czerwiński podkreślił, że inwestycja gazoportu zmierza do końca, a pewne "niedociągnięcia terminowe" to fakt, ale nie oznaczają zaniedbań dla interesu obywatela i całego społeczeństwa. Tadeusz Aziewicz zaznaczył z kolei, że gazoport jest inwestycją wyjątkową i nie ma obecnie drugiej tego rodzaju w Europie. Jak mówił, uczymy się budując gazoport i są pewne "naturalne problemy", ale - podkreślił - inwestycja jest de facto ukończona, w stopniu większym niż 90 proc., teraz będą trwały prace końcowe, ostateczne testy, bo niezwykle ważne jest bezpieczeństwo gazoportu. "Trzeba to zrobić dobrze. Nerwowość, chaos są na pewno niewskazane" - dodał poseł Tadeusz Aziewicz. 

Andrzej Czerwiński zaznaczył, że chodzi też przecież o realizację umowy, na której wykonawcy chcą zarobić jak najwięcej. Dodał, że Ministerstwo Skarbu nie może jeszcze ujawnić wszystkich szczegółów toczących się obecnie negocjacji, ale - jak mówił - jest duże prawdopodobieństwo, że "ktoś, kto do tej pory był monopolistą w dostawie gazu do Polski, tworzy warunki", aby rozpoczęcie działania gazoportu było odwlekane albo żeby gazoport kosztował jak najwięcej.

Poseł Czerwiński podkreślił, że sztuka polega na tym, żeby nie negocjować przez media i minister skarbu prosił, aby dla dobra toczących się negocjacji, dla dobra strony polskiej, nie upolityczniać sprawy.

Andrzej Czerwiński zaznaczył, że jest informacja oficjalna, iż gazoport jest gotowy w 96 proc. i - jak mówił - gdyby te 4 proc. przełożyć na czas, to można sobie wyobrazić, że to już kwestia miesięcy. "Wcześniej czy później, wiem, że wcześniej niż daty, które słyszymy od opozycji, gazoport będzie zakończony i będzie ważnym filarem naszego systemu energetycznego, w tym gazowniczego, będzie też stabilizatorem na wypadek, gdyby ten +wielki brat+ ze Wschodu zamknął nam kiedyś kurek z gazem" - powiedział poseł Czerwiński.

wł/pap


bg Image