c_710_0_16777215_00_images_kppo3_aktualnosci_2014_07_szejn.png

Cena przestanie być wyłącznym kryterium rozstrzygania przetargów, a wykonawcy mają zatrudniać ludzi na etat - przewiduje nowelizacja przyjęta w piątek przez Sejm.

Reforma Prawa zamówień publicznych została przygotowana przez Klub Parlamentarny PO (Zobacz: oświadczenie przewodniczącej Podkomisji ds. zmian Prawa Zamówień Publicznych). Sprawozdawca sejmowej Komisji Gospodarki Maria Małgorzata Janyska powiedziała w piątek, że "dzięki noweli żegnamy się z największymi problemami zgłaszanymi do tej pory przez uczestników rynku zamówień publicznych, czyli m.in. dyktatem najniższej ceny".

"Kryterium najniższej ceny będzie można stosować jedynie w przypadku przedmiotów zamówienia publicznego, które są powszechnie dostępne na rynku i mają ustalone standardy jakościowe. Jednocześnie zamawiający będzie musiał udowodnić, że w opisie przedmiotu zamówienia uwzględnił koszty ponoszone w całym okresie korzystania z niego" - podkreśliła pani poseł Janyska, która jest współautorką noweli.

Dodała, że jest to "rewolucyjne podejście, bo skłania zamawiającego do realizacji dobrego jakościowo zamówienia". Chodzi o to, by zamawiający nie kierował się ceną nabycia, lecz wartością zamówienia w okresie korzystania z niego. Jak mówiła, na wartość tę składają się m.in.: koszty eksploatacji zamówienia, szkoleń, czy kompleksowych zakupów informatycznych.

Jeden ze współautorów propozycji, obecnie europoseł Adam Szejnfeld przekonywał na piątkowej konferencji prasowej, że jest to „największa reforma prawa zamówień publicznych w ostatniej dekadzie”.

"Liczne przypadki sytuacji, które nazywane były nawet jako patologie, powodują, że postanowiliśmy przepisy dostosować do polskiej rzeczywistości tak, aby te patologie nie miały racji powtarzać się w przyszłości” – podkreślił Adam Szejnfeld.

Zaznaczył, że do tej pory decydująca przy rozstrzyganiu przetargu najczęściej była cena, nie jakość oferty. Pan poseł Szejnfeld dodał, że nowela zawiera też wiele innych „propracowniczych” zmian.

Przepisy o zamówieniach publicznych są podstawą wydatkowania około 150 mld zł rocznie. Zgodnie z przyjętymi przez posłów regulacjami zamawiający, który ogłasza przetarg i ustali cenę jako wyłączne kryterium, będzie zobligowany do uzasadnienia takiej decyzji. Chodzi o to, by rozpisujący przetargi odważniej określali ich kryteria.

wł/pap


bg Image