crop-Sf6t3ewkB6sTyg6_700x295-0.png

Do Komisji Etyki Poselskiej został złożony wniosek o ukaranie posłanki PiS Krystyny Pawłowicz za słowa o profesorze Władysławie Bartoszewskim. Słowa Krystyny Pawłowicz są "niegodne, prostackie, chamskie", uwłaczające Sejmowi i gronu profesorskiemu.

Pawłowicz komentując w mediach spot wyborczy Platformy Obywatelskiej z udziałem Bartoszewskiego apelującego o udział w eurowyborach, powiedziała: "Jest to pastuch słabej klasy. Niech pastuch się schowa i nas nie poucza". "Siedzi w fotelu jak przed egzekucją na krześle elektrycznym i to już chyba po wykonaniu wyroku, bo wszystkie światła jakieś pogaszone dziwnie" - mówiła też posłanka PiS.

"Mówienie tego o człowieku, który był więźniem obozu koncentracyjnego Auschwitz, mówienie tego o jednym z najwybitniejszych autorytetów współczesnej Polski, jest zachowaniem niegodnym posła Rzeczpospolitej, zachowaniem niegodnym obywatela RP, jest po prostu zwykłym bezczelnym zachowaniem" - podkreślił na konferencji prasowej szef sztabu wyborczego, europoseł Tadeusz Zwiefka.

"Można by powiedzieć i zapytać dlaczego pani Pawłowicz ma tytuł profesora RP - to uwłacza gronu profesorskiemu jednego z najwybitniejszych polskich uniwersytetów. Można by powiedzieć: wykształcenie wyższe, ale brak podstawowego" - dodał Tadeusz Zwiefka.

Szef sztabu wyborczego przypomniał ubiegłotygodniową zapowiedź prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, że porozmawia z Pawłowicz na temat jej słów. "Dzisiaj nawet nie ma ochoty tej rozmowy przeprowadzać" - stwierdził europoseł. Dlatego też Platforma Obywatelska jeszcze w środę zamierza złożyć do Komisja Etyki Poselskiej wniosek o ukaranie posłanki PiS.

Słowa Pawłowicz były "niegodne, prostackie, chamskie" - ocenił Sekretarz Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska Paweł Olszewski. "Uważam, że nie tylko kompromituje brać akademicką, ale również polski Sejm" - ocenił poseł.

Platforma Obywatelska chce, by ewentualna kara, jaką komisja może zdecydować się nałożyć na Pawłowicz, była "kierunkowskazem dla jej potencjalnych wyborców, aby następnym razem nie dawać jej szansy w wyborach". "Liczymy na to, że również prezes PiS zreflektuje się i będzie starał się przynajmniej jakieś konsekwencje wyciągnąć" - dodał Paweł Olszewski.

wł/pap


bg Image