crop-Wp9l3OR878os6dY_700x295-0.png

Posłowie zaprotestowali przeciwko wypowiedzi Janusza Korwin-Mikkego. Polityk powiedział w TVN24 m.in., że kobiety nie powinny głosować. Z kolei na pytanie "Czy pan uważa, że kobiety chcą być gwałcone?", odpowiedział: "Kobiety zawsze udają, że pewien opór stawiają i to jest normalne. Trzeba wiedzieć, kiedy można, a kiedy nie".

Z protestem przeciwko wypowiedziom lidera Nowej Prawicy wystąpili w środę Adam Szejnfeld, Mariusz Witczak i Mariusz Grad. "My, mężczyźni Platformy Obywatelskiej, w imieniu wszystkich parlamentarzystów PO, ale - mam nadzieję - również w imieniu wszystkich mężczyzn należących do PO i będących sympatykami naszej partii, mówimy stanowczo +nie+ takiej postawie, takim poglądom i głoszonym tezom, jakie prezentuje opinii publicznej Janusz Korwin-Mikke" - podkreślił Adam Szejnfeld na konferencji prasowej.Jak dodał, traktować z przymrużeniem oka czy pomijać milczeniem można wypowiedzi Janusza Korwin-Mikkego na tematy gospodarcze czy społeczne. "Natomiast jeżeli godzi on w fundament szacunku człowieka do człowieka, mężczyzny do kobiety, kiedy raczy twierdzić, że mężczyźni - można by to tak odczytać - są gwałcicielami, a kobiety są gotowe i wyrażają ochotę na tego rodzaju zachowania męskie, to jest to skandaliczne, niedopuszczalne i karygodne prezentowanie jakichś abstrakcyjnych poglądów" - ocenił polityk.

Adam Szejnfeld zarzucił Januszowi Korwin-Mikkemu, że twierdząc, iż kobiety nie powinny mieć prawa głosu, "uderza w polską tradycję, polskie prawo i polski ustrój konstytucyjny".

Według Mariusza Grada, wyborcy powinni ocenić tego typu wypowiedzi Janusz Korwin-Mikkego w głosowaniu 25 maja. "Wydaje mi się, że do kobiet nie musimy już apelować. Kobiety doskonale to poznały i na pewno mają jednoznaczną ocenę. Dosyć takich tez, takiego skandalu, takie osoby nie powinny być reprezentowane w Parlamencie Europejskim. Apelujemy do wszystkich, a szczególnie do mężczyzn, aby w wyborach 25 maja powiedzieli +nie+ Korwin-Mikkemu" - powiedział Grad.

Mariusz Witczak nawiązał z kolei do wypowiedzi prezesa Nowej Prawicy o tym, że nie ma dowodów na to, że Adolf Hitler wiedział o ludobójstwie czy Holokauście. Jak ocenił, tego typu słowa są niedopuszczalne. "Żaden Polak, który kocha swoją ojczyznę i zna historię Polski, nie może głosować na człowieka, który reprezentuje tego typu poglądy" - uważa Mariusz Witczak.

Źródło:wł/pap

Na koniec środowej konferencji jedna z dziennikarek zapytała Szejnfelda o jego niedawny wpis na dwóch portalach społecznościowych, w którym zdjęcie modelki w kostiumie kąpielowym opatrzył komentarzem "Czy mógłbyś mnie jak najszybciej położyć na tej pani?". Poseł tłumaczył, że nie był autorem tego postu. Jak ocenił, ktoś prawdopodobnie włamał się na jego profil.


bg Image