crop-pa24P6R2Wd3SxW2_700x295-0.png

W środę w Sejmie odbyła się konferencja „Rodzina a nie instytucja”, którą zorganizowali Sławomir Piechota i Magdalena Kochan - przewodniczący i wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny oraz Towarzystwo Nasz Dom.

Ponad 90 zmian ma wprowadzić nowelizacja ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej - zapowiedziała w środę posłanka Magdalena Kochan. Według niej prace nad nowelą powinny zakończyć się na przełomie czerwca i lipca. 

Dyskutowano na temat realizacji ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej. Kochan zapowiedziała, że ustawa wkrótce zostanie po raz kolejny znowelizowana. Projekt został już złożony, prace nad nim powinny zostać zakończone w ciągu miesiąca; Magdalen Kochan przewiduje, że ustawa zostanie uchwalona na przełomie czerwca i lipca. 

Jak powiedziała, projekt wprowadza 94 zmiany, wiele z nich jest wynikiem sugestii organizacji i instytucji, które ustawę na co dzień realizują; zapewniła także, że pod uwagę będą brane opinie, które pojawiły się podczas konferencji. 

Magdalena Kochan przypomniała, że już po pierwszym roku obowiązywania ustawy liczba dzieci odbieranych z rodzin biologicznych zmniejszyła się o 16 tys. Podkreślała, że wsparcie rodziny przez asystentów i placówki wsparcia dziennego okazało się skuteczne. Wskazała, że jest to pomoc, do której często rodzina w kryzysie nie jest w stanie sama dotrzeć. 

Przypomniała, że ustawa jest tak skonstruowana, by zachęcać gminy do utrzymywania dzieci w rodzinach biologicznych, a gdy to nie jest możliwe - kierowania ich do placówek typu rodzinnego. Jak dodała, problemem, na który często zwracają uwagę realizatorzy ustawy, jest to, że decyzję o tym, dokąd trafi dziecko, podejmuje sąd. Jeśli sędzia postanowi, że trafić ma ono do domu dziecka, nie można skierować go do rodziny zastępczej. 

Według Magdaleny Kochan ta przeszkoda ma być usunięta w nowelizacji. Proponuje się, by sędzia regulował tylko sytuację dziecka, czyli decydował, czy ma pozostać w rodzinie, czy przydzielić jej kuratora, czy rodzicom ograniczyć lub odebrać prawa rodzicielskie itp., a decyzję dokąd trafi dziecko odebrane rodzicom, podejmować ma starosta. Będzie musiał jednak zawiadomić sędziego, jak wykonał jego werdykt.

Rzecznik praw dziecka Marek Michalak zwracał uwagę, że dzieci wciąż zbyt często kierowane są do placówek instytucjonalnych. Jak powiedział, ze statystyk wynika, że wzrosła liczba placówek instytucjonalnych, a zmniejszyła się nieco liczba tych typu rodzinnego. 
Zgodnie z ustawą w placówkach opiekuńczo-wychowawczych od 2015 r. do końca 2019 r. mogą przebywać dzieci powyżej 7. roku życia. Po upływie tego okresu - dzieci powyżej 10. roku życia.

Marek Michalak poinformował, że przeanalizował sytuację najmłodszych dzieci umieszczonych w pieczy zastępczej i okazało się, że w placówkach instytucjonalnych przebywa 800 dzieci poniżej 3. roku życia. "Trzeba zbadać, dlaczego tam są. Te dzieci nie powinny czekać ani jednego zbędnego dnia na uregulowanie ich sytuacji rodzinnej. Jest kolejka rodziców chętnych do adopcji" - mówił RPD. 

Dodał, że w pieczy instytucjonalnej przebywa 969 dzieci w wieku 4-6 lat i 1895 dzieci w wieku 7-10 lat. "To ponad 4 tys. dzieci, które nie powinny być w tego typu placówkach" - podkreślił.

Wiceminister pracy i polityki społecznej Elżbieta Seredyn zwróciła uwagę na sytuację placówek wsparcia dziennego, tzw. świetlic socjoterapeutycznych lub środowiskowych. Ustawa pierwotnie przewidywała dla nich roczny okres przejściowy, ale pod koniec 2012 r. wydłużono go do trzech lat (do końca br.), ponieważ większość świetlic środowiskowych zagrożona jest likwidacją, nie mogąc sprostać wymogom, które dla nich wprowadzono. 

Jak podkreśliła Elżbieta Seredyn, już wiadomo, że nie wszystkie placówki są w stanie osiągnąć standardy zapisane w ustawie, ale ponieważ ich rola jest bardzo ważna, MPiPS nie chce zamykać tych, które już funkcjonują. "Zdecydowaliśmy się stworzyć swoistą abolicję dla świetlic, które już działają. Samorząd będzie brał za nie odpowiedzialność i sam decydował, czy mogą funkcjonować dalej. Natomiast wszystkie nowe placówki będą musiały spełniać standardy zapisane w ustawie" - powiedziała.


bg Image