Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/548XiXhz6QnG6gm.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/548XiXhz6QnG6gm.png'
548XiXhz6QnG6gm.png
Były minister sprawiedliwości Jarosław Gowin zaapelował o jak najszybszą ponadpartyjną pracę nad projektem, który umożliwiłby izolację seryjnych zabójców, już po odbyciu przez nich kary. Przypomniał, że czasu na przyjęcie rozwiązań jest już bardzo mało.

Polityk nawiązał do tego, że rząd na wtorkowym posiedzeniu omawiał projekt ustawy o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie dla życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. Przepisy mają umożliwić terapię najgroźniejszych zabójców - już po odbyciu przez nich kary - do czasu aż ustaną wątpliwości, czy te osoby nie powrócą do zabijania. Zmiany są związane z tym, że za kilkanaście miesięcy więzienia zaczną opuszczać zbrodniarze, w tym seryjni zabójcy dzieci, skazani w PRL na karę śmierci, którym następnie wyroki zamieniono na 25 lat więzienia.

Projekt omawiany na posiedzeniu rządu jest "szansą na rozwiązanie problemu, z którym przez 25 lat nikt nie potrafił sobie poradzić". "Liczę na to, że rząd skieruje projekt tej ustawy jak najszybciej do prac w parlamencie. Czasu jest już bardzo mało" - zaznaczył Jarosław Gowin.

Apelował jednocześnie do "wszystkich partii politycznych, by ponad podziałami partyjnymi w sprawie, w której chodzi o bezpieczeństwo dzieci, kobiet, osób bezbronnych, pracowały nad jak najszybszym przyjęciem tego projektu".

Jak zaznaczył problem jest "niezwykle ważny i niezwykle pilny". Argumentował,że na początku 2014 roku "polskie więzienia zaczną opuszczać osoby, które w czasach PRL były skazane na karę śmierci za seryjne zabójstwa, na ogół o podłożu seksualnym". "Od 25 lat wiadomo było, że te osoby opuszczą zakłady karne. Niestety w przypadku części z tych osób rokowania kryminologiczne są niedobre" - podkreślił. Mówił, że jako minister sprawiedliwości odwiedzał więzienia, w których takie osoby są osadzone, rozmawiał z dyrektorami oraz terapeutami i często słyszał: "On wyjdzie i zabije pierwsze napotkane dziecko".

"Społeczeństwo ma prawo chronić się przed takimi ludźmi, a rząd ma obowiązek zadbać o życie i zdrowie bezbronnych osób, zwłaszcza dzieci" - podkreślił były szef resortu sprawiedliwości.

wł/pap


bg Image