Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/14dC84UkB9HVvhC.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/14dC84UkB9HVvhC.png'
14dC84UkB9HVvhC.png
Były minister sprawiedliwości, członek Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska Krzysztof Kwiatkowski został w piątek powołany przez Sejm na nowego prezesa Najwyższej Izby Kontroli.

„Cieszę się, że prezesem Najwyższej Izby Kontroli będzie ktoś, do kogo wszyscy - nie tylko ja - możemy mieć zaufanie, że jest człowiekiem uczciwym” – komentował po głosowaniu premier Donald Tusk. „Obserwowałem Krzysztofa Kwiatkowskiego od - nie powiem, że od małego - ale od czasów, kiedy jako bardzo młody człowiek angażował się i zawsze po takiej fajnej stronie; nie miałem nigdy żadnej wątpliwości, że ma wyjątkowo czyste serce i jasny umysł” – mówił dziennikarzom szef rządu.

Przed głosowaniem życiorys Krzysztofa Kwiatkowskiego przedstawił Przewodniczący Klubu Parlmanetarnego Platforma Obywatelska Rafał Grupiński. "Krzysztof Kwiatkowski jest człowiekiem doświadczonym, zrównoważonym w swoich opiniach, znakomicie znającym prawo. Jest człowiekiem wszechstronnym, a zarazem gwarantującym bezstronność w pełnieniu funkcji prezesa NIK" - powiedział Grupiński.

Krzysztof Kwiatkowski po głosowaniu podziękował posłom, którzy poparli jego kandydaturę za okazane zaufanie. "Cieszę się w sposób szczególny z jednej rzeczy, że kiedy wczoraj, na (posiedzeniu) komisji kontroli państwowej przedstawiałem swoją wizję funkcjonowania NIK, to ci, którzy na co dzień mają kontakt z Izbą, najlepiej znają specyfikę jej funkcjonowania, jednogłośnie udzieli poparcie tej wizji" - mówił.

Odnosząc się do zarzutów PiS, że jest kandydatem "politycznym", poseł wyraził nadzieję, iż będzie - podobnie jak jego poprzednicy na stanowisku szefa NIK: Lech Kaczyński, Janusz Wojciechowski i Mirosław Sekuła - oceniany za pracę, którą będzie wykonywał w Izbie.

"Uważam, że każda osoba musi być oceniana po efektach swoich działań. Przypominam także wszystkim, że nie jestem osobą anonimową i o tym, w jaki sposób podchodzę do wykonywania obowiązków publicznych i że zawsze staram się je wykonywać w sposób bezstronny, wszyscy mogli się wielokrotnie przekonać" - dodał nowo wybrany prezes.

Zwrócił uwagę, że formalne gwarancje niezależności politycznej prezesa NIK zawarte są w ustawie o Najwyższej Izbie Kontroli. Chodzi m.in. o obowiązek złożenia mandatu poselskiego i legitymacji partyjnej. Krzysztof Kwiatkowski już wcześniej zapowiadał, że zrzeknie się mandatu, a także zrezygnuje z członkostwa w PO.

W czwartek przed sejmową komisją przedstawił swoje priorytety w pracy w NIK i zwrócił uwagę, że Izba musi dostosować się do zmieniającej się rzeczywistości. Ocenił, że kontrole NIK powinny być zogniskowane na rzeczywistych problemach państwa i ich pogłębionej diagnozie oraz analizie sposobu ich rozwiązywania. NIK powinna poświęcać szczególną uwagę inwestycjom infrastrukturalnym i informatycznym oraz wykorzystaniu środków z UE. Jak podkreślał Izba powinna też szerzej informować o wykrytych nieprawidłowościach tak, by inne instytucje nie powielały raz wykrytych błędów. Zapowiedział również dyskusję o sposobie kontroli wykonania budżetu państwa. Jak wyjaśniał, trzeba postawić sobie pytanie, czy zaangażowanie Izby powinno być identyczne w przypadku wszystkich podmiotów, niezależnie, jakimi środkami dysponują. Jego zdaniem obecnie kontrole są bardziej nastawione na ocenę spełniania wymogów formalnych, a powinny iść w kierunku sprawdzania osiągania zaplanowanych rezultatów. Kwiatkowski zapowiedział też wspólne kontrole np. z Państwową Inspekcją Pracy oraz działania na rzecz wzmocnienia autorytetu NIK. Zwracał uwagę, że w latach 2010-12 ze 114 wniosków NIK o konieczności zmiany prawa w pełni zrealizowanych zostało 17, a częściowo - 11.

Krzysztof Kwiatkowski ma 42 lata, jest absolwentem prawa na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 1997-2001 był osobistym sekretarzem premiera Jerzego Buzka. W latach 2002-2006 wiceprezydentem Zgierza, odpowiedzialnym m.in. za budżet i inwestycje miejskie. W latach 2006-2007 był wiceprzewodniczącym sejmiku województwa łódzkiego, a w okresie 2007-11 senatorem (kierował senacką komisją ustawodawczą).

Od lutego do października 2009 roku był sekretarzem stanu, a następnie do października 2011 roku ministrem sprawiedliwości, ostatnim, który był jednocześnie prokuratorem generalnym (do końca marca 2010). Od 2011 roku jest posłem i przewodniczącym sejmowej komisji kodyfikacyjnej.

Kadencja obecnego szefa NIK Jacka Jezierskiego upłynie 22 sierpnia.

Prezes NIK powoływany jest przez Sejm, za zgodą Senatu, na sześcioletnią kadencję. Senat podejmuje uchwałę w sprawie powołania prezesa NIK w ciągu miesiąca od dnia otrzymania uchwały Sejmu. Niepodjęcie uchwały w tym terminie oznacza wyrażenie zgody przez Senat. Gdyby Senat odmówił zgody na powołanie prezesa, Sejm wybiera na to stanowisko inną osobę. Po zaakceptowaniu przez Senat, prezes NIK składa przysięgę przed Sejmem.

wł/pap


bg Image